Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Klub Samorządowe Lubuskie powstał w sejmiku miesiąc temu. Ma czworo radnych i jak do tej pory jeden cel: rozbić rządzącą regionem koalicję KO-PSL-SLD i pogrążyć marszałek Elżbietę Polak.

Klub tworzą trzy kobiety, które wyszły z Koalicji: Wioleta Haręźlak, przez lata wiceprezydent ds. oświaty w gabinecie Janusza Kubickiego, prezydenta Zielonej Góry,  Beata Kulczycka, specjalistka od unijnej kasy u Jacka Milewskiego, prezydenta Nowej Soli i Aleksandra Mrozek, szefowa Nowoczesnej w regionie. Jest także rodzynek – Edward Fedko, który odszedł z klubu KO skuszony posadą prezesa w stowarzyszeniu Lubuskie Trójmiasto. Tu należy zaznaczyć, że Fedko zapewnia, że podszedł do projektu bezinteresownie i zarzeka się, że wynagrodzenie będzie symboliczne. Wierzymy.

Tajemnicą poliszynela jest to, że za klubem stoją Milewski i Kubicki, którzy z tylnego siedzenia próbują rządzić całym Lubuskiem i przejąć unijną kasę. Samorządowe Lubuskie co chwilę rzuca granat, który ma ustrzelić nieudolną marszałek. Granat zawsze okazuje się kapiszonem, marszałek otrzepuje się z kurzu, robi swoje.

We wtorek klub napisał paszkwil, tym razem na budowane przez marszałek i samorząd wojewódzki  Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Szpital dla dzieci wart 160 mln zł będzie jednym z najnowocześniejszych w kraju. Mostostal Zabrze za chwilę zamontuje europejskiej klasy tomografy, rezonans, wyposaży cały blok operacyjny, ale ludzie Kubickiego wieszczą, że marszałek Polak funduje nam gołe ściany. "Dom medialny" Kubickiego wypuszcza fake newsa z tytułem „Same mury nie zadbają o zdrowie i życie najmłodszych”. Radna Aleksandra Mrozek dopytuje o kadrę, bo ma być z nią podobno problem, pyta o liczbę łóżek, którą przecież ustala minister zdrowia. Zapowiada, że będzie walczyć o informacje podczas sesji sejmiku.

A ja się zastanawiam, po co trzy kobiety wyważają otwarte drzwi? Przecież to nie jest wiedza tajemna. Jej brak nie świadczy dobrze o nowym klubie Samorządowe Lubuskie. 

Centrum Zdrowia Dziecka ma wręcz europejską obsadę lekarzy, nad ich zatrudnieniem czuwa prof. Marcin Zaniew, znakomity nefrolog, pediatra o doświadczeniu większym niż niejeden wojewódzki konsultant. Zaniew współpracował z kliniką nefrologii Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Onkologię dziecięcą poprowadzi prof. Ewa Gorczyńska, która tworzyła wrocławski Przylądek Nadziei. Andrzej Haliński, chirurg urolog, jako jedyny w Polsce, nieliczny w Europie, usuwa kamienie endoskopowo, bez konieczności rozcinania brzucha, albo kruszy kamienie ultradźwiękami. Bezboleśnie. Szkolił w naszym szpitalu lekarzy z całego świata. Chirurdzy dziecięcy to nieoceniony Jan Nowak i Emil Korczak, naczelny lekarz szpitala. Neonatologią z III stopniem referencyjności, jedną z najlepszych w kraju, kieruje Marzena Michalak-Kloc, która ratuje wcześniaki z 23 tygodnia ciąży. Prof. Zaniew zadbał także o młodych lekarzy, ma już swoich rezydentów.

Wyposażenie, czyli łóżka, szafki, drobny sprzęt do diagnostyki, owszem są problemem. Nikt nie chce przenosić starych gratów do nowego szpitala. Ale apele, by inwestycję wsparło także miasto, w końcu Zielona Góra jest metropolią, a ze szpitala korzystają w większości właśnie zielonogórzanie, pozostały przez Janusza Kubickiego, prezydenta Zielonej Góry, zbagatelizowane. Prezydent nie zwolnił szpitala nawet z płacenia podatków. I od początku uważam to za skandal, że prezydent 140- tysięcznego miasta nie dokłada się do tego, by zabezpieczyć potrzeby zdrowotne swoich mieszkańców.

Szpital pomoże doposażyć Jurek Owsiak i fundacja WOŚP, który od początku kibicuje budowie zielonogórskiej inwestycji. Onkologię dziecięcą w całości wyposaży fundacja DKMS. Marszałek przesunęła także dodatkową kasę, skierowaną przez UE do walki z pandemią, która obnażyła braki w szpitalach w całej Europie.

Szpital buduje nie tylko nowoczesną dziecięcą lecznicę, ale wydaje drugie tyle na przebudowę starych budynków. Inwestycje, które zmienią budynki i oddziały Szpitala Uniwersyteckiego, pochłoną aż 360 mln zł! Można postawić za to dwa aquaparki. I umówmy się, to może budzić zazdrość  prezydenta Kubickiego, któremu, jak sam mniema o sobie, Zielona Góra zawdzięcza wszystko, w tym basen postawiony 10 lat temu.

Panie radne z klubu Samorządowe Lubuskie, udowodnijcie, że to nie Janusz Kubicki ma na was wpływ, ale to wy na niego. Przekonajcie prezydenta, żeby kupił część z tych łóżek, na których będą leżeć zielonogórzanie.

Wtedy zrozumiem, że macie panie inne cele.

Czytaj także: 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.