W samochodzie miał jeszcze otwartą butelkę wódki, gdy wjechał na przejście dla pieszych. - Omal nie doszło do tragedii - mówią policjanci.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do dramatycznego zajścia doszło w Świebodzinie. – Nietrzeźwy kierujący 43-letni mieszkaniec powiatu świebodzińskiego prawie wjechał w ludzi znajdujących się na przejściu dla pieszych – mówi młodszy aspirant Marcin Ruciński z miejscowej komendy policji.

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Zdarzenie widzieli policjanci. Dobiegli do kierowcy i wyciągnęli go z auta. Obok siedzenia kierowcy stała otwarta butelka wódki. Zatrzymany miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Nie miał prawa jazdy. Stracił je w 2016 r. za jazdę po pijanemu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem