W sobotę w Polsce obowiązywać zaczną nowe obostrzenia w związku z epidemią koronawirusa. W środę decyzje rządu ogłosił premier Mateusz Morawiecki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prawie 25 tys. zakażeń jednej doby to zbyt dużo, by mówić o stabilizacji – przyznał na środowej konferencji prasowej premier Morawiecki. Dlatego rząd postanowił zaostrzyć obostrzenia związane z epidemią koronawirusa. Decyzji o lockdownie na razie nie ma, ale władza apelu, by Polacy zostali w domach i pracowali zdalnie.

– Przedstawiciele WHO podkreślają, że druga fala może być groźniejsza i dłuższa, niż się spodziewaliśmy. Listopad będzie najtrudniejszym miesiącem i kolejne restrykcje są bardzo potrzebne – mówił Morawiecki.

Epidemia koronawirusa. Nowe obostrzenia:

  • w sklepach o powierzchni poniżej 100 m kw. będzie mogła przebywać 1 osoba na 10 m kw., w większych sklepach - jak dotychczas - 1 osoba na 15 m kw.;
  • sklepy w galeriach handlowych zamknięte, z wyjątkiem sklepów spożywczych i aptek;
  • nauczanie zdalne rozszerzone zostaje na dzieci z klas 1–3 (przewidziano dodatkowy bon dla nauczyciela 500 zł na zakup akcesoriów do pracy zdalne), żłobki i przedszkola działać będą bez zmian;
  • przedłużenie do końca listopada nauczania zdalnego dla uczniów klas starszych;
  • teatry, kina, muzea, galerie, wszystkie instytucje, które świadczą usługi kulturalne, będą zamknięte;
  • obiekty hotelarskie dostępne tylko dla gości świadczących podróże służbowe.

Najnowszy raport: W Lubuskiem zmarły 22 osoby, najmłodsza miała 52 lata. Blisko 450 nowych zakażonych. Tak źle jeszcze nie było

Zmiany wchodzą w życie od soboty i potrwają co najmniej do 29 listopada. – Jeśli zadziałają i uda się ograniczyć mobilność i wygasić protesty, to tysiące ludzi mogą zostać uratowanych. Krok za tą granicą jest narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown – ostrzegł Morawiecki.

Dlatego premier nakłania przeciwników zaostrzenia prawa aborcyjnego, by... protestowali w internecie. Grozi, że jeśli epidemia przekroczy 75 przypadków na 100 tys. osób, to rząd „ogłosi narodową kwarantannę”.

– Dzisiaj decydujemy się na przedostatni krok, bo ostatnim jest narodowa kwarantanna. Nawet w optymistycznym wariancie widzimy, że stabilizacja liczby zachorowań nastąpi na poziomie 25–30 tys. zachorowań dziennie, ale ten wariant zakłada brak protestów – mówił na tej samej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski. – Mamy przyrastającą liczbę zgonów. System opieki zdrowotnej przestaje być wydolny. Musimy wszyscy zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znajdujemy. To jest czas na ochronę życia, nie na niesnaski. Apeluję też do ozdrowieńców: oddawajcie osocze.

Premier Morawiecki: – Protesty w przestrzeni publicznej grożą za dwa tygodnie najgorszymi scenariuszami. Wzywam dzisiaj do zaakceptowania i przestrzegania nowych zasad. Nie mamy takich samych poglądów, ale w tej jednej kwestii powinniśmy być zgodni. Chrońmy się, postępujmy odpowiedzialnie. Najważniejsze jest dziś wykonywanie zaleceń epidemiologicznych – przekonywał.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem