W środowym meczu Energa Basket Ligi koszykarze Zastalu Enea BC Zielona Góra bezlitośnie zlali we własnej hali zespół Asseco Arki Gdynia. Wygrali aż 104:58.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zespół z Gdyni prowadzony przez Przemysława Frasunkiewicza i złożony w tym sezonie wyłącznie z polskich graczy do hali CRS przyjeżdżał z obiecującym bilansem 5-5. Przedmeczowe założenia Zastalu były takie jak zwykle - mocna obrona, szybkie przejścia do ataku - ale z zastrzeżeniem, że młodym zawodnikom z Arki nie wolno dać się rozhulać. Wtedy stają się nieprzewidywalni.

Podopieczni trenera Żana Tabaka te uwagi wzięli sobie do serca, wręcz odbierając przyjezdnym chęci do gry. Arka jako tako wyglądała jedynie w pierwszej kwarcie, ale i tak nie wyszła w niej z 15 punktów. Kompletnie nietrafionym pomysłem okazało się granie ataku przez Adama Hrycaniuka. Podkoszowy weteran pudłował raz za razem, a jego frustracja postępowała z każdą minutą. Po pierwszych 10 minutach Arka traciła jednak do Zastalu tylko 6 oczek, przede wszystkim dzięki przebłyskom Przemysława Żołnierewicza i Michała Witlińskiego, który najwyraźniej postanowił pokazać "Bestii", jak powinno się zdobywać punkty spod kosza. Środkowy na koncie zapisał 19 oczek (9/12 z gry) i był zdecydowanie najlepszym graczem Arki w tym meczu.

Zastal na początku miewał problemy ze skutecznością, może trochę z koncentracją, ale druga i trzecia kwarta to już popis jego gry, tej żelaznej defensywy, która pogrąża przeciwników w czarnej rozpaczy. Te części spotkania gospodarze wygrali kolejno 28:8 i 31:10, dosłownie miażdżąc Arkę. Po trzeciej kwarcie wynik brzmiał... 80:33 dla Zielonej Góry. Kiedy ostatni raz wydarzyło się coś takiego?

Najefektywniejszymi zawodnikami Zastalu byli Iffe Lundberg (13 pkt, 6 asyst, 4 zbiórki, 3 przechwyty) i Kris Richard, który statystycznie zaliczył bardzo podobny występ do Duńczyka. Ściągnięcie Amerykanina z rumuńskim paszportem okazało się rewelacyjnym posunięciem. Facet potrafi zdobywać punkty, podawać i bronić, generalnie popisuje się wysokim boiskowym IQ. 

Najwięcej punktów nawrzucał Janis Berzins - 19, w tym 4/6 za trzy. Dzięki ogromnej przewadze w końcówce Tabak na boisko delegował Kacpra Traczyka i Kacpra Poradę. Na parkiecie spędzili ponad połowę ostatniej kwarty.

ZASTAL ENEA BC ZIELONA GÓRA  104:58  ASSECO ARKA GDYNIA

Kwarty: 21:15 | 28:8 | 31:10 | 24:25

ZASTAL: Lundberg 13 (3), Ponitka 10 (2), Williams 9 (1), Berzins 19 (4), Groselle 14 oraz Koszarek 8 (2), Richard 11 (1), Freimanis 9 (1), Put 9 (1), Porada 2, Traczyk 0.

ARKA: Wadowski 5, Żołnierewicz 10, Czerlonko 7 (2), Wołoszyn 2, Hrycaniuk 2 oraz Witliński 19, Pluta 6 (2), Malczyk 3 (1), Dylewicz 2, Marcinkowski 2, Kaszowski 0.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem