Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Urszula Dudziak, gwiazda jazzu, ręczy: – Dawid jest dla mnie jak syn. To mój lekarz. Anioł Stróż. Jeździłam za nim do Poznania, teraz do Zielonej Góry. Nowoczesny sprzęt w jego rękach uratuje wielu ludzi.

Sylwetkę dr. Dawida Murawy, który kieruje teraz Kliniką Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej w szpitalu w Zielonej Górze, kreśli dziś magazyn "Duży format".

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Znakomitego chirurga do Zielonej Góry zaprosił Marek Działoszyński, były komendant główny policji, prezes Szpitala Uniwersyteckiego. Generał od trzech lat wymienia kadrę, ściąga najlepszych lekarzy. Murawa zastanawiał się pół roku. Dziś operacjami uczy zielonogórskich studentów, przyszłych lekarzy.

Sala hybrydowa Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Prof. Dawid Murawa operuje kolejną w tym dniu trzustkę, wycina guz. 3 grudnia 2020Sala hybrydowa Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Prof. Dawid Murawa operuje kolejną w tym dniu trzustkę, wycina guz. 3 grudnia 2020 Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

Murawa rekonstruuje piersi po mastektomii – robi to podczas jednej operacji, „wypala” guzy rozsiane po wątrobie czy trzustce (robił to pierwszy w Polsce) albo wycina i odtwarza przełyk ze ścian żołądka. To jeden z trudniejszych zabiegów, jakie wykonuje. Techniki nauczył się w Niemczech. Ostatnio przyjmuje pacjentów z całej Polski – duże resekcje trzustki i wątroby.

Murawa mieszka w Poznaniu. Wstaje koło piątej. Musi przejechać ponad 150 kilometrów do Zielonej Góry. W rok robi 50 tysięcy kilometrów.

– Jak kierowca tira – żartuje. Kursuje jeszcze między Środą, Pleszewem a Świebodzinem. W tygodniu przyjmuje setkę pacjentów. Co trzeciego kwalifikuje do operacji. Pozostali? Albo są już po niej, albo są szczęściarzami i mają łagodne zmiany – torbiele czy tłuszczaki.

Cała sylwetka w Dużym Formacie - znajdziesz TUTAJ

Murawa nie ukrywa numeru swojego telefonu. Można go znaleźć w sieci, zadzwonić, wysłać wiadomość, zaczepić na Facebooku. Odpisuje osobiście.

Nie cierpi sklepów, nie robi zakupów, nie wie, ile kosztuje litr mleka. Buty wychodzi, aż zrobi się dziura. W kuchni usmaży jajecznicę i ugotuje wodę, ale lubi w niej przesiadywać.

Pływa, biega, zaliczył 10 maratonów. Lubi się porządnie zmęczyć. Czasami żona musi go skarcić za niemądre pomysły, gdy upiera się, że jogging będzie uprawiać z pieńkiem na plecach.

Murawa lubi też Niemców. I im zazdrości.

– Mogą cały czas operować, nie muszą się o nic wykłócać – tłumaczy.

Kiedy nie może operować, klnie.

Największe marzenie: zoperować wszystkich, żeby nie było kolejki.

– To się da zrobić – zapewnia.

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Murawa: W chirurgii nie da się pewnych rzeczy robić młotkiem i śrubokrętem [ROZMOWA]

CZYTAJ TAKŻE: Pionierska operacja w zielonogórskiej klinice. Chirurdzy rekonstruują cały przełyk mniej boleśnie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.