Na głównej ulicy miasta doszło do niebezpiecznego zderzenia autobusu MZK z osobówką. Nagranie udostępnione przez policję nie pozostawia wątpliwości: to kierowca osobówki wjechał prosto pod rozpędzony autobus.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do kolizji doszło w poniedziałek ok. godz. 14 na skrzyżowaniu ul. Bohaterów Westerplatte z Kupiecką (przy klubie X-Demon). Kierowca osobówki wyjeżdżał z ul. Kupieckiej i wpakował się pod jadący prosto przez skrzyżowanie rozpędzony autobus. 

Kierowcą osobówki był 24-letni Ukrainiec. Okazało się, że na skrzyżowanie wjechał na czerwonym świetle. Był jednak trzeźwy, podobnie jak kierowca autobusu.

- Relacje świadków potwierdza nagranie z miejskiego monitoringu, na którym widać, że po zmianie świateł na przejście zdążyli już wejść piesi. Kierujący nie dość, że nie zareagował na zmianę świateł, to jeszcze ominął pieszego, który próbował wejść na pasy - mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. 

Kierowca osobówki wyjaśnił policjantom, że najzwyczajniej w świecie się zagapił. Mundurowi ukarali go mandatem na kwotę 1 tys. zł i wlepili punkty karne.

ZOBACZ TEŻ: Utopił samochód w rzece. "Epicki" lot z remontowanego mostu nagrały kamery [WIDEO]

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Kto tym ludziom daje prawo jazdy? Jak można nie zauważyć jadącego z prawidłową prędkością autobusu, na skrzyżowaniu, gdzie jest bardzo dobry przegląd sytuacji?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0