Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

4 marca mija rok od pojawienia się w Polsce pierwszego potwierdzonego zakażenia koronawirusem. Los chciał, że wykryto go w Zielonej Górze u mieszkańca Cybinki. Mężczyzna był leczony na oddziale chorób zakaźnych. Wyzdrowiał.

- Od tego czasu lecznica zmuszona była do podjęcia działań, których próżno byłoby szukać w jej kilkudziesięcioletniej historii - tłumaczy Robert Kowalik z biura zarządu Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. 

Szpital na rocznicę wybuchu epidemii przygotował obszerne podsumowanie tego trudnego roku. Publikujemy je poniżej.

Rok epidemii koronawirusa w Polsce

Na początek podstawowe statystyki, które uświadamiają skalę problemu, z jakim zmierzyli się pracownicy szpitala, a przede wszystkim pacjenci - od początku pandemii na COVID-19 leczyliśmy w szpitalu 2134 pacjentów, z czego zmarły 262 osoby.

CZYTAJ TAKŻE: Rok temu koronawirus dotarł do Polski. Co uratowało życie pacjentowi zero? Lek na HIV czy zioła ojca Klimuszki?

W pierwszej części ciężar walki z pandemią brał na siebie personel Klinicznego Oddziału Chorób Zakaźnych. Dysponując 35 łóżkami, przez miniony rok leczył 844 osoby, z czego wszyscy poddani byli tlenoterapii. Niestety 77 osób nie przeżyło skutków zakażenia. Na pierwszej linii frontu pracowało siedmioro lekarzy specjalistów (dodatkowo jedna rezydentka) wspartych przez 22 pielęgniarki. Aby nie dochodziło do zakażeń między personelem, na jednym dyżurze pracowało dwoje lekarzy i dwie pielęgniarki.

Należy dodać, że pacjenci z koronawirusem pojawiali się również i byli leczeni na innych specjalistycznych oddziałach szpitala (głównie SOR, OIOM, płucny, kardiologia, neurologia, wewnętrzny). Leczono tam 496 pacjentów, zmarło 55.

Kiedy jesienią 2020 r. pojawiła się druga fala pandemii, podjęto kluczową decyzję o dokończeniu budowy i przekształceniu Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w szpital tymczasowy dla chorych na COVID-19. Tam, od 7 grudnia, na Pododdziale Obserwacyjno-Zakaźnym (48 łóżek) leczyliśmy 363 osoby, z czego zmarło 68 pacjentów. Na Pododdziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii (25 łóżek z respiratorami) leczyliśmy 125 osób. Zmarło 56 pacjentów.

W szpitalu pracuje 49 lekarzy, 88 pielęgniarek, 40 ratowników, 11 sekretarek, jeden psycholog i jeden fizjoterapeuta (nie wszyscy w pełnym wymiarze). Ich działania wspiera 44 wolontariuszy medycznych, w większości studentów medycyny Collegium Medicum UZ oraz czworo wolontariuszy niemedycznych.

Te zebrane z całego roku dane pokazują, że – wbrew temu, co sugerowano szczególnie podczas letniego spadku zachorowań – mamy do czynienia z bardzo poważnym problemem, a nie "koronaściemą".

Darowizny i fala pomocy

Od początku trwania pandemii, a szczególnie podczas jej pierwszych tygodni i miesięcy, spotkaliśmy się z ogromną pomocą, która napływała do nas z firm, instytucji, fundacji, stowarzyszeń i osób prywatnych. Była to niespotykana dotąd skala społecznego wsparcia i ludzkiej solidarności, której doświadczyliśmy. Dlatego piszemy o tym zaraz po podstawowych statystykach.

Już 5 marca dotarły do nas dary od firmy Batist Medical Polska z Katowic – m.in. 300 sztuk maseczek, 600 par rękawic i chusteczki do dezynfekcji. Z kolei firma Semisystem z Zielonej Góry przywiozła oczyszczacz powietrza, który trafił na oddział zakaźny.

W połowie marca zaczęliśmy (z powodu braku na rynku) szyć w szpitalu maseczki, co spotkało się z ogromnym oddźwiękiem medialnym w całym kraju. Maseczki dostarczały nam także osoby prywatne szyjące je w domach. Szyli je również osadzeni w Zakładzie Karnym w Krzywańcu, wykorzystując materiał, który dostarczała jedna z lokalnych firm. Pomoc otrzymywaliśmy w wielu obszarach, informując o tym w mediach społecznościowych. Firmy i osoby prywatne reagowały natychmiast na nasze potrzeby. Kiedy potrzebny był namiot (strażacy), okulary ochronne (Decathlon), elementy graficzne (Focus Mall, Aikon, Chili Studio), a nawet wyposażenie mieszkania dla izolacji personelu (Kaja Bartoszewska, Eurokey), zgłaszały się do pomocy firmy i osoby prywatne. Wspaniale zareagowała też lokalna gastronomia, która – sama mając kłopoty z powodu lockdownu – przywoziła personelowi posiłki do szpitala.

Ofiarodawcy wykazywali się też pomysłowością. Dotyczy to producentów (wspartych naukowcami z UZ) wymyślających plastikowe przyłbice w technologii 3D, czy mobilne śluzy. Te rzeczy jako jedne z pierwszych w kraju powstawały w Zielonej Górze, w orbicie naszego szpitala.

Zwracały się do nas również lokalne firmy. Aktywne było e-obuwie.pl, które oprócz środków ochrony osobistej dostarczyło np. respirator, a także komputery. Ekoenergetyka uruchomiła m.in. taksówki Evity, z których korzystał personel szpitala. Z kolei Expondo wyposażyło w sprzęt Zakład Rehabilitacji, dzięki czemu mogliśmy po przerwie spowodowanej COVID-19 uruchomić ambulatoryjne zabiegi rehabilitacyjne.

Wśród innych pomagających nam lokalnych firm znalazły się m.in. Arpol, Swiss Krono, JW Transport, sklepy: Bricomarche, Leroy Merlin, Zyguła, Rossmann i Castorama, firmy Demex, Koncept, ADB Polska, Demex, JW Transport, Masterchem i Świt.

Dotacje pieniężne przekazywały również samorządy: Babimost, Nowa Sól, Nowogród Odrzański, Otyń.

Jak to wygląda w liczbach?

  • przez rok trwania pandemii podpisano 273 umowy darowizn na 13,2 mln zł. To ponad trzy razy więcej niż w 2019 r., kiedy to podpisano 61 umów na 2,8 mln zł;
  • tylko na darowizny rzeczowe (sprzęt informatyczny, środki spożywcze i kosmetyczne) podpisano 172 umowy na 7,9 mln zł;
  • darowizny pieniężne to 40 umów na 1,8 mln zł;
  • darowizny produktów leczniczych – 32 umowy na ponad 1 mln zł;
  • darowizny rzeczowe (aparatura medyczna) – 16 umów na ponad 2 mln zł;
  • darowizny od anonimowego darczyńcy – 13 umów na 26 tys. zł;
  • wpłaty od osób fizycznych bez wskazania celu na kwotę – 104 tys. zł.

W ramach zwalczania wirusa SARS CoV-2 od 27 marca 2020 r. wspierali szpital żołnierze 151 batalionu lekkiej piechoty wojsk obrony terytorialnej  ze Skwierzyny. Wykonując takie czynności jak prowadzenie wymazów, prowadzenie triażu pacjentów, czynności porządkowo-ochronne oraz zagospodarowanie i urządzanie szpitala tymczasowego.

Do tej pory wspierali nas żołnierze z następujących jednostek: 151 batalionu – w grupach po 3-8 żołnierzy (razem 45 żołnierzy), 5 pułku artylerii z Sulechowa – 12 żołnierzy, żołnierze 5 batalionu saperów z Krosna Odrzańskiego – 7 żołnierzy, żołnierze 4 pułku przeciwlotniczego z Czerwieńska – 32 żołnierzy w szpitalu tymczasowym. Pomoc żołnierzy trwa do dziś.

Inwestycje i remonty

COVID-19 wymusił na szpitalu szereg działań modernizacyjno-remontowych. Na terenie szpitala powstały izolatki i śluzy na niemal wszystkich oddziałach. Obecnie do zrobienia pozostały jedynie izolatki na oddziale wewnętrznym i radioterapii. Pomieszczenia są przeznaczone dla pacjentów, których stan, mimo zakażenia koronawirusem, zmusza do pozostania i leczenia na specjalistycznym oddziale. W przyszłości izolatki mogą również służyć pacjentom z innymi chorobami zakaźnymi.

Wybudowanie izolatek wiązało się z ingerencją w zastaną infrastrukturę oddziałów, wydzieleniem miejsc i pracami budowlanymi przeprowadzanymi bez zamykania oddziałów, co stanowiło spore wyzwanie logistyczne. Wykonano również roboty budowlane polegające na przygotowaniu fundamentów oraz adaptacji terenu pod ustawienie kontenera wraz z dodatkowym tomografem komputerowym zakupionym ze środków budżetu województwa.

Również wybudowanie izolatek i śluz nie byłoby możliwe bez wsparcia finansowego samorządu woj. lubuskiego, który przeznaczył na ten cel 970 tys. zł. Kolejne 50 tys. zł otrzymaliśmy z funduszu prewencyjnego PZU Życie.

W lipcu oddaliśmy do użytku Pracownię Badań Molekularnych o najwyższym z możliwych standardzie. Dzięki temu mogliśmy zwiększyć liczbę wykonywanych testów na koronawirusa do 70 na dobę.

Koszt wybudowania pracowni to 50 tys. zł, aparatura wraz z odczynnikami i materiałami eksploatacyjnymi to 550 tys. zł. Pieniądze na ten cel pochodziły głównie z urzędu marszałkowskiego.

Przy Klinicznym Oddziale Chorób Zakaźnych umieszczone zostały moduły, w których przeprowadzany będzie tzw. pretriaż. Trwają obecnie prace końcowe. We wnętrzach znajdą się poczekalnie, punkty poboru wymazów, śluzy, sanitariaty, trzy izolatki oraz pomieszczenia do dekontaminacji. Na ten cel otrzymaliśmy wsparcie w kwocie 1,5 mln zł z budżetu samorządu wojewódzkiego.

Dzięki pomocy rządu oraz marszałek Elżbiety Polak, przed wejściem głównym do szpitala oraz przed budynkiem okulistyki i laryngologii stanęły dwa kontenery. Spełniają one funkcję poczekalni dla pacjentów, co okazało się niezwykle istotne, gdy temperatura na dworze bardzo spadła.

Wsparcie finansowe

Te i inne działania nie byłyby możliwe, gdybyśmy musieli liczyć tylko na środki własne. Najwięcej zawdzięczamy działaniom lubuskiej marszałek oraz pozostałym członkom zarządu województwa i pracownikom urzędu marszałkowskiego. Bez tej pomocy nie moglibyśmy przede wszystkim wyposażyć pracowników w środki ochrony osobistej, a lekarzy w specjalistyczny sprzęt, chociażby tomograf dedykowany pacjentom z koronawirusem.

Wsparcie w liczbach:

  • samorząd woj. lubuskiego - ogółem 19,3 mln zł. W tym 12 mln zł z unijnych funduszy na projekt "Lubuskie kontra wirus" (kupiono m.in. tomograf komputerowy, bronchofiberoskopy, pompy infuzyjne, aparat do odzyskiwania krwi z pola operacyjnego, kardiomonitory, respiratory, wideolaryngoskopy, materace) oraz 5,2 mln zł z własnego budżetu województwa (przeznaczono je m.in. na aparat ECMO, myjnię, pracownię molekularną, budowę izolatek, kamery termowizyjne);
  • budżet państwa - 2,1 mln zł (kupiono m.in. kardiomonitory, ssaki elektryczne, respiratory, USG na CBO, inhalatory, pompy infuzyjne).

Testy na COVID-19

Oprócz działań koncentrujących się na leczeniu chorych na COVID-19, szpital przyjął na siebie obowiązek testowanie pacjentów, personelu i mieszkańców na obecność koronawirusa. W pierwszej fazie walki z pandemią szpital zlecał wykonanie testów laboratoriom zewnętrznym w Warszawie, Szczecinie, Wrocławiu i Poznaniu. Po zakupie odpowiedniego sprzętu badania zaczęliśmy robić w naszym laboratorium.

W szpitalu wykonywano testy:

  • aparatem GeneXpert Real Time PCR, który dedykowany był przede wszystkim pacjentom pilnym – wynik po 1 godzinie (wartość 228 tys. zł);
  • w nowej Pracowni Badań Molekularnych – w ciągu doby 70 badań (koszt 600 tys. zł);
  • personelowi, który podzielono na grupy ryzyka: wysokiego ryzyka, podwyższonego ryzyka, oddziałów z pacjentami wysokiego ryzyka zgonu i pozostałych oddziałów. W zależności od grupy, personel testowany był dwa razy w miesiącu lub jeden raz na trzy miesiące badania PCR lub na przeciwciała;
  • każdemu pacjentowi przyjmowanemu planowo – 2-3 dni przed przyjęciem na oddział. Obecnie test wykonujemy w dniu przyjęcia na teście kasetkowym lub GeneXpert.

Ponadto: szpital w ramach umowy z NFZ pobierał także wymazy od pacjentów na kwarantannie, wybierających się do sanatorium oraz kierowanych przez lekarzy POZ. Punkt działał do 21 grudnia. 2 czerwca ub. roku wprowadzono możliwość wykonania prywatnych badań diagnostycznych PCR oraz przeciwciał w kierunku zakażenia SARS-CoV-2 dla pacjentów komercyjnych;

W sumie w szpitalu wykonano ponad 17 tys. badań:

  • 9 186 badań na aparacie GeneExpert w laboratorium szpitala,
  • 7 845 badań wykonała Pracownia Badań Molekularnych,
  • przeprowadzono 10 425 testów antygenowych.

Szpital tymczasowy

7 grudnia 2020 r. pierwsi chorzy zakażeni koronawirusem trafili do szpitala tymczasowego. Decyzję o jego powstaniu podjęto pod koniec października na spotkaniu dyrekcji lecznicy, władz samorządowych i wojewódzkich. Postanowiono, że na czas rozwoju pandemii placówka będzie leczyć pacjentów z COVID-19. Aby mogło to się stać w jak najszybszym czasie, przyspieszono prace wykończeniowe w budynku Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, a wojewoda lubuski zapewnił wyposażenie szpitala w sprzęt. Wyścig z czasem udało się wygrać i na początku grudnia 2020 r. oficjalnie otwarto szpital tymczasowy.

Przyjęto, że w kilku strefach będzie docelowo możliwe leczenie w nim nawet 170 pacjentów. Na początek uruchomiono pierwszy moduł dla 48 chorych oraz 25 łóżek z respiratorami.

W związku z pogarszającą się obecnie sytuacją, szpital jest w trakcie przygotowywania kolejnych 23 stanowisk, które uruchomi, jeżeli uda się zebrać odpowiednią kadrę.

Na przygotowanie szpitala tymczasowego pieniądze wyłożył wojewoda lubuski. 6 mln zł brutto kosztowały prace wykończeniowe. Z tych pieniędzy możliwe będzie, po ustaniu pandemii, przywrócenia budynku do stanu, jaki został pierwotnie założony, czyli Centrum Zdrowia Matki i Dziecka.

Z budżetu państwa przekazano 23 mln zł na wyposażenie placówki.

Szczepienia

W połowie grudnia 2020 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wyznaczył Szpital Uniwersytecki jako „Szpital Węzłowy” w związku z rozpoczęciem akcji szczepień.

27 grudnia w punkcie utworzonym w Collegium Medicum mieszczącym się na terenie szpitala rozpoczęły się szczepienia grupy „0” – pracowników szpitala oraz podmiotów leczniczych i aptek.

25 stycznia 2021 r. w punkcie utworzonym w Szpitalu Tymczasowym rozpoczęły się szczepienia seniorów.

12 lutego 2021 r. w punkcie w Collegium Medicum rozpoczęły się szczepienia nauczycieli.

Szczepienia w liczbach (stan na 2 marca 2021 r.):

  • szpital tymczasowy – 6150 przeprowadzonych szczepień
  • szpital węzłowy – 3420
  • nauczyciele – 600

Razem: 10 170 przeprowadzonych szczepień. Wśród personelu szpitala zaszczepiono 1450 osób, tj. ok. 85 proc. wszystkich pracowników.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.