Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W naszym plebiscycie Supermiasta i Superregiony 2040 zapraszamy do spojrzenia na Zieloną Górę w perspektywie najbliższej pięcioletniej i tej dłuższej, 10 i 20-letniej. Wybiegnijmy w przyszłość. W jakim mieście chcielibyśmy żyć, pracować, uczyć się i leczyć, gdy kalendarz wskaże 2040 r. Jedno jest pewne, to już będzie inna Zielona Góra. Wiemy to po doświadczeniach pandemii, po znakach, jakie zostawiły po sobie w czasie pandemii koronawirusa służba zdrowia, gospodarka i oświata. Wiemy po zapowiedziach płynących z Unii Europejskiej, stawiającej sprawy jasno: potrzebna jest walka z kryzysem klimatycznym, wykorzystanie nowych technologii i ochrona środowiska ujęta pod wspólnym mianownikiem Zielonego Ładu.

Pod koniec marca opublikowaliśmy artykuł Szymona Płóciennika, dziennikarza zielonogórskiej "Wyborczej". Opisał w nim swoje propozycje wyzwań. Dziś przedstawiamy wyzwania dla Zielonej Góry, które wybrał Mariusz Grabowy, właściciel biura podróży Mega Tours, które istnieje w Zielonej Górze od 26 lat i specjalizuje się głównie w organizowaniu wycieczek szkolnych.

Grabowy puścił wodze fantazji. Przeniósł się w czasie do 2040 r. Jaką Zieloną Górę widzi?

CZYTAJ TAKŻE: Wakacje w Lubuskiem? Jeziora są świetne, ale brakuje nam rowerowego Green Velo

Fot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta

Wyzwania dla Zielonej Góry. Wybór Mariusza Grabowego

Moi znajomi opowiadali mi o fantastycznym zielonym mieście, pełnym kultury, tętniącym życiem i otwartym na swoich gości. Kiedy jednak przyjechałem do Zielonej Góry w 2020 r. to pamiętam, jak zdziwiony chodziłem po ulicach miasta, nie mogąc odnaleźć w jego granicach tych miejsc z zasłyszanych opowieści. Jednak od tamtego czasu zmieniło się bardzo dużo. Dzisiaj przede mną przymiarki do stworzenia nowego pisanego przewodnika po mieście. Przed Wami zarys trzech pierwszych rozdziałów, które zatytułowałem "Zielona, rowerowa i winna Zielona Góra". W kilku zdaniach przybliżę Wam, na czym zamierzam się skupić, a Wy, Drodzy Czytelnicy, podpowiedzcie, o czym przez swoje wrodzone bałaganiarstwo zapomniałem.

Na początku lat dwudziestych XXI wieku, odważną decyzją ruchów miejskich popartą przez włodarzy miasta uznano, że Zielona Góra będzie miastem: zielonym, gościnnym i przyjaznym turystycznie. Początkowo traktowana jako idee fixe, stała się obsesją władz i wyzwaniem rzuconym wszystkim tym, którzy podejmowali walkę o kształt nowego miasta.

Jak się okazało, ostatnim szalonym pomysłem miasta była budowa obwodnicy południowej i czasami wydaje się, że była to kropla, która przelała czarę. Rzecz potrzebna, ale wywołała jakąś potrzebę odpokutowania brutalnej ingerencji w zielone serce miasta. Bo musicie wiedzieć, że Zielona Góra jest miastem zielonym. Od tamtego czasu uznano, że wszystkie decyzje urbanistyczne powinny przede wszystkim to podkreślać i inspirować się zielenią. Słynna była uchwała rady miasta numer 1/2022 mówiąca o tym, że na każdy 1 m kw. betonu musi być projektowane pół metra kwadratowego terenu zielonego!!! (Green city)

Wyzwaniem dla ekologów i projektantów była budowa ścieżki w koronach drzew na Wzgórzach Piastowskich. Panorama ze ścieżki jest fantastyczna, a w przejrzyste dni oczywiście widać z niej Śnieżkę. Od tamtego czasu różne elementy ścieżek poprowadzonych na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią połączyły Wzgórza Piastowskie z Ogrodem Botanicznym. Nie muszę dodawać, że zieleń stała się obecna we wszystkich działaniach miasta, pozwalając mu w 2035 r. pozyskiwać z energii odnawialnej ponad 35 proc. zapotrzebowania energetycznego.

Kolejna proturystyczna uchwała złamała początkowo serce drogowcom. Uchwała zwana popularnie Bike Way odmieniła myślenie o komunikacji w mieście i w 2030 r. dała Zielonej Górze zaszczytny tytuł Rowerowej Stolicy Europy Wschodniej. Chcecie wiedzieć, o co poszło ? Otóż już dawno wiedziano, że miasto powinno mieć wygodny system ścieżek rowerowych (i to mimo że Zielona Góra posiada wiele wzgórz, które częściowo utrudniają komunikację rowerową). Przyjęta uchwała stanowiła, że nie będzie możliwa w mieście żadna inwestycja drogowa bez uwzględnienia ścieżki rowerowej. System rowerów miejskich wzbogacony o system hulajnóg (kilka firm skupionych w konsorcjum Hula Zielona Góra) pozwolił mieszkańcom wszystkich satelickich osiedli setkami dojeżdżać do miasta, a w poniedziałkowy letni majowy dzień liczba rowerzystów (zmierzona na ul. Batorego) dojeżdżających do miasta z osiedla w Łężycy wyniosła rekordowe 4600 osób. Każdego dnia o poranku ścieżkami do miasta pędzą mieszkańcy. Zorganizowany przez włodarzy miasta pierwszy raz w wakacje 2021 r. miesiąc urzędnika bez samochodu wszystkim przypadł do gustu i w wakacyjne miesiące parking za Palmiarnią zaczął świecić pustkami. Dobry przykład ze strony Prezydenta Miasta i Radnych Miejskich dał wkrótce nowe życie dawno zardzewiałemu garażowi przy Palmiarni, który zamieniono w wielopoziomowy automatyczny garaż rowerowy.

Miasto już w 2022 r, podjęło ambitne plany skomunikowania Zielonej Góry z ościennymi gminami systemem ścieżek rowerowych. Strategia nie bez powodu otrzymała nazwę gwiaździstej (Bike Star Zielona Góra). Ramiona rowerowych tras gwiazdy prowadzą do Sulechowa i dalej, przez Świebodzin aż do Gorzowa. Szlakiem na Krosno Odrzańskie przez Słubice można trafić do Berlina. Trasa żagańsko-żarska prowadzi do Łęknicy i dalej aż do Drezna. Trasa Nowosolska łączy Bytom, Głogów i daje nam dostęp do Odra-VELO. Najmłodszym ramieniem gwiazdy jest trasa na Milsko i Bojadła do Poznania, prowadząca przez najpiękniejsze lubuskie odrestaurowane zamki i pałace.

Zapoczątkowany w latach 2021-27 program wsparcia inwestycyjnego budowy hoteli sieciowych pt. Śpię Wygodnie w Zielonej Górze dał miastu kolejne trzy obiekty budżetowych sieci hotelowych, m.in. Premier Class, Ibis i Comfort Inn. Dodatkowych 500 miejsc noclegowych, wygodnie położonych w okolicy miasta na trasach tranzytowych, idealnie wpisało się w strategię rozwoju Zielonej Góry,przyciągając turystów skuszonych możliwością atrakcyjnego spędzenia czasu w mieście.

Ale nie byłoby tych turystów, gdyby nie marka miasta i atrakcyjne możliwości spędzenia czasu! Przygotowany z wielkim zaangażowaniem i wsparciem miejskich ruchów i stowarzyszeń Miejski Kalendarz Wydarzeń stał się magnesem dla turystów z Polski i zagranicy. Miasto wprost tętni życiem, i mógłbym nawet napisać, jak kiedyś o Paryżu, że nie zasypia… Od lutego ruszają wydarzenia, które przyciągają do miasta tysiące turystów. Królem wydarzeń pozostaje Winobranie. Miesiące wakacyjne to słynne Lato Muz Wszelakich, które przez swój rozmach sięgnęło maja! Do imprez, które przyciągają do Zielonej Góry tysiące, zaliczamy jeszcze Księżycowe Tygodnie Planetarium Wenus, które w połączeniu z Dniami Otwartymi Centrum Lotów Kosmicznych w Nowym Kisielinie gromadzą fanów lotów w kosmos z całego świata. Nie zapominamy o Festiwalu Kabaretów. Impreza, która w dawnych latach gromadziła w ciągu czterodniowego Festiwalu tysiące fanów, rozrosła się do prawie miesięcznego Festiwalu Sztuki Kabaretowej i Stand Up. O prawa do jej transmisji ubiegają się największe polskie telewizje. Nie odstają pozostałe instytucje miejskie, jak teatr i filharmonia, w nowatorski sposób wirtualnej rzeczywistości docierając wprost do serc swoich fanów.

Osobną kategorie stało się nawiązanie do winiarskiej tradycji miasta. Miasto powoli zbliża się do pobicia rekordu przedwojennej powierzchni uprawy winorośli. Ale dla turysty nie to jest najważniejsze. W 2030 r. ruszył projekt połączenia podziemnych piwnic winiarskich w obrębie starego miasta. Co prawda w 2035 r. zarzucono projekt budowy podziemnej kolejki wąskotorowej, ale i tak trasa szlaku jest unikatem na skalę europejską, a zielonogórskie piwnice winiarskie w 2035 r. zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Maj to Tydzień Otwartych Lubuskich Piwnic Winiarskich. Piwnice zrekonstruowane i odnowione stały się magazynami lubuskich winiarzy, tworząc niepowtarzalny klimat miasta i budując jego tożsamość. Przez całe wakacje miasto w porozumieniu z Winiarzami realizuje projekt Wakacje na Winnicy - cykl historyczno-kulinarnych spotkań na winnicach w okolicy. W pierwszym roku do projektu przystąpiło 12 winnic, dzisiaj jest ich ponad 60. Oferują w wakacyjne miesiące ponad 120 weekendowych wydarzeń, podczas których enoturyści wędrują po okolicznych winnicach.

Niesamowitym powodzeniem cieszy się wydawany od 2022 r. Lubuski Paszport Winiarski. W ubiegłym roku skorzystało z niego rekordowe 15 tysięcy turystów. Sztandarowa impreza winiarskiego lata, czyli Maraton Wina i Miodu w 2039 r. przyciągnął ponad 5 tys. uczestników, przez co znalazł się na trzecim miejscu w Polsce wśród największych imprez biegowych. Wyprzedzają go jedynie maraton w Poznaniu i Orlen Warsaw Maraton. Zapoczątkowana jako weekendowa, listopadowa impreza Święto Młodego Wina rozrosła się do znakomitego konwentu winiarskiego. Pochód winiarzy w tradycyjnych strojach paradujących przez miasto jest sygnałem dla turystów i mieszkańców, że to czas na kulinarną ucztę z gęsiną w tle. Połaczenie winiarstwa i kulinariów to kolejny magnes, który dał nam naukowe i historyczne prawo do ubiegania się o tytuł Stolicy Polskiego Winiarstwa. Nazwa ta została prawnie zastrzeżona w 2025 r. Lubuskie Centrum Winiarstwa prowadząc cykl warsztatów winiarskich dla enoturystów i entuzjastów winiarstwa niechcący przekształciło swoje dawniej weekendowe kursy specjalistyczne w Akademię Enoturystyczną i w 2035 r. stało się filią zamiejscową Akademii Bundesamt für Wein- und Obstbau (HBLA) w Klosterneuburgu k. Wiednia. Dzisiaj miejsce to stanowi najlepszą kuźnię kadry winiarskiej w Polsce.

To tyle na temat trzech pierwszych rozdziałów. W kolejnych wspomnę Wam o tym, jak udało się poprowadzić inspirujące trasy zwiedzania, jak wykorzystaliśmy dziedzictwo historyczne do budowy mostów w historii polsko-niemieckiej, i jak miejskie zabytki stały się multmedialnymi świadectwami historii. Opowiem Wam także, jak miasto pozbyło się barier w turystyce dla niepełnosprawnych, w wyniku czego w 2029 r. stało się organizatorem Światowego Kongresu Osób Niepełnosprawnych. No i co sprawiło, że Zielona Góra w 2038 r. znalazła się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych destynacji turystycznych w Polsce. Ale to już zupełnie inna historia…

Wyzwania dla Zielonej Góry. Piszcie, zgłaszajcie propozycje

Ułóżmy listę siedmiu najważniejszych wyzwań Zielonej Góry do 2040 r. Zgłaszajcie swoje propozycje. Opisujcie, dlaczego są najważniejsze i co nam przyniosą. Najciekawsze opublikujemy.

Piszcie na:

supermiasta@lubuskie.agora.pl

lub

listy@zielona.agora.pl

Głosy zbieramy do poniedziałku 12 kwietnia. Potem ułożymy listę rankingową i zaczynamy wielki plebiscyt Supermiast i Superregionów.

CZYTAJ TAKŻE: Superregiony 2040. Pamiętajmy o lubuskim winiarstwie, klimacie i tożsamości. To nasze wyzwania

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.