Willa Wolfa w Gubinie była jednym z pierwszych nowatorskich dzieł Ludwiga Miesa van der Rohe, światowej sławy architekta modernisty. Zostało z niej niewiele, ale wciąż jest szansa, że uda się ją odbudować. Archeolodzy odkopali piwnice budynku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mies van der Rohe to jeden z najbardziej znanych modernistów w historii architektury, ojciec minimalizmu. To jemu przypisuje się autorstwo powszechnie używanego dziś - często także w reklamach - aforyzmu "mniej znaczy więcej". Lubił mawiać też, że „Bóg jest ukryty w szczegółach". 

Był dyrektorem słynnego Bauhausu, w pierwszych latach kariery projektował budynki w Niemczech. W 1937 r., kilka lat po dojściu faszystów do władzy, postanowił emigrować i wyjechał do USA. Tam zaprojektował wiele nowoczesnych wieżowców, głównie w Chicago, ale i Nowym Jorku, stworzył Muzeum Sztuk Pięknych w Houston. Jego spuściznę podziwiać można także w Barcelonie czy Toronto. 

Willa Wolfa

Po wojnie jedno z dzieł modernisty znalazło się na terenach przyłączonych do Polski. Mowa o Willi Wolfa, którą wybudowano 1926 r. przy dzisiejszej ul. Królewskiej w Gubinie. Budynek przetrwał 19 lat zanim został całkowicie zniszczony pod koniec drugiej wojny światowej, gdy wschodni front przesuwał się w stronę Berlina.

Willa Wolfa jest uważana za pierwsze nowoczesne dzieło Miesa van der Rohe. Powstała na zamówienie Ericha Wolfa, niemieckiego sukiennika i kolekcjonera dzieł sztuki. Szczególne miejsce w domu zajmował sejf, w którym przedsiębiorca przechowywał najdroższe eksponaty. 

Zaginione skarby

W kwietniu br. w pozostałościach willi wznowiono prace archeologiczne. Dotychczas odkopano jedną trzecią piwnic budynku. Odkrycia są skromne - po imponujących kolekcjach Wolfa zostały tylko fragmenty porcelany, rozbite figurki i metalowe łyżeczki. Do sejfu badacze dotarli już jakiś czas temu, ale nic w nim nie znaleziono.

- Właściciel domu, uciekając z Gubina w 1945 r., zostawił trochę ciekawostek, porcelany, obrazów. Ale co się później z nimi stało, trudno powiedzieć. Wiadomo mi z różnych źródeł, że w trakcie działań wojennych, gdy willa nie miała już właściciela, część ludzi mając problem z ogrzewaniem, zabierała elementy budynku i nimi paliła - mówi Stefan Pilaczyński, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej.

Pozostałości willi Wolfa w Gubinie. Budynek projektował słynny architekt Ludwig Mies van der Rohe
Pozostałości willi Wolfa w Gubinie. Budynek projektował słynny architekt Ludwig Mies van der Rohe  fot. Sandra Skobel

Historycy wciąż mają nadzieję, że willę uda się odbudować. Wiadomo jednak, że nie uda się to na oryginalnych fundamentach, bo mury piwnicy są zbyt zniszczone. W trakcie prac archeologicznych natrafiono zresztą na powojenne niewybuchy. Teren zabezpieczali saperzy z Krosna Odrzańskiego.

Prace archeologiczne w pozostałościach willi wznowione miały być już dwa lata temu, ale na przeszkodzie stanęły "względy organizacyjne". Rok później do Polski dotarła pandemia. W tym roku badaczom już nic nie przeszkodziło. Uroczystość rozpoczęcia prac w parku Waszkiewicza otwierali burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak i burmistrz Guben Fred Mahro.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    No ja ...ę.
    Chyba można było się postarać i dołożyć choć kilka zdjęć budynku.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1