Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sobotni wieczór, biały bus burmistrza Żagania stał zaparkowany przed jego domem. Polska grała z Hiszpanią na mistrzostwach Europy. -  W czasie, jak miliony innych Polaków oglądałem  mecz spłonął mój samochód – ogłosił w Internecie Andrzej Katarzyniec.

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

- Nie mnie oceniać, jaka była przyczyna zaistniałego zdarzenia. W tym zakresie w całości poddaję się profesjonalizmowi odpowiednich służb – Policji i Straży Pożarnej. Pragnę wyrazić dla nich moje podziękowania za sprawnie przeprowadzoną akcję – opisywał Katarzyniec.

Pożar samochodu ugasili strażacy, na miejsce przyjechał policyjny radiowóz. Strażaccy eksperci mają ustalić przyczynę pożaru.  

- W tym miejscu pragnę również mocno i wyraźnie podkreślić, że gdyby prawdą okazała się jednak wersja podpalenia, sytuacja ta mnie nie zastraszy – twierdzi Katarzyniec, który w emocjonalnym wpisie na Facebooku odnosi się do sytuacji w mieście. W niedzielę,  27 czerwca, mieszkańcy w referendum będą głosować nad odwołaniem burmistrza i rady miejskiej. Opozycja zarzuca burmistrzowi 25-tysięcznego miasta m.in. niegospodarność i brak mocniejszego wsparcia dla przedsiębiorców podczas pandemii koronawirusa.

Pożar samochodu wywołał w mieście sporo plotek. Internauci i przeciwnicy burmistrza zarzucają mu, że to podpalenie na pokaz i dla uzyskania ubezpieczenia.

Według Katarzyńca, oskarżenia są bezpodstawne.  - Jakże małostkowym trzeba być, żeby sugerować, że jestem w stanie ryzykować życiem i majątkiem sąsiadów oraz swoim, żeby celowo dokonać podpalenia własnego pojazdu, w wyniku którego zniszczeniu uległa również część mojego domu – pisze burmistrz. Zastrzega, że odszkodowania nie dostanie, bo samochód nie miał dobrowolnego ubezpieczenia AC.

CZYTAJ TAKŻE: Szczyt upałów, zaczynają płonąć lubuskie lasy. Strażacy gaszą pierwsze pożary

CZYTAJ TAKŻE: Wtargnął na teren elektrowni, rozbijał młotkami panele słoneczne jeden po drugim. Czy ktoś go nasłał? [WIDEO]

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.