We wtorek na autostradzie A2 pod Torzymiem ciężarówka zjechała na pas awaryjny i zderzyła się z samochodem obsługi autostrady. Dzięki zachowaniu pozostałych kierowców ranny mężczyzna został szybko zabrany do szpitala. - To był wzorowy korytarz życia - chwalą policjanci.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ciężarówka DAF jechała w kierunku byłego przejścia granicznego w Świecku. Ok. godz. 14 zjechała na pas awaryjny i wbiła się w stojący tam samochód obsługi autostrady. Ten ostatni wyposażony był w poduszkę antyzderzeniową. W efekcie rozpędzona ciężarówka odbiła w lewą stronę i zatrzymała się na barierze rozdzielającej obie jezdnie autostrady.

- Kierowca ciężarówki był ranny, wymagał szybkiej pomocy medycznej - mówi st. sierż. Klaudia Biernacka z komendy policji w Sulęcinie.

Z powodu wypadku na autostradzie zrobił się wielokilometrowy korek. Służby nie miały jednak problemu z dojazdem do poszkodowanego. 

- Ogromne uznania należą się kierowcom. Utworzyli wzorowy korytarz życia. Dzięki temu mężczyzna bardzo szybko został przetransportowany karetką do szpitala. Inne służby, w tym sulęcińscy policjanci, mogli w tym czasie sprawnie i bez przeszkód pracować na miejscu zdarzenia tak, aby ruch został upłynniony jak najszybciej - tłumaczy Biernacka.

Policjantka przypomina, że od grudnia 2019 r. tworzenie korytarzy życia i umożliwienie przejazdu służbom jest obowiązkowe na drogach o co najmniej dwóch pasach ruchu w jednym kierunku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem