Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Z góry jezioro Chłop wygląda na bumerang, lekko wygięty, nie za mocno, w dodatku poszczerbiony. Długi na cztery kilometry, wypełniony ciemną tonią wody otoczoną szczelnie ścianą lasów. Chłop (dawniej Kloppsee) nie jest duże, ma nieco ponad 220 ha. Połączone z nim przesmykiem jezioro Szarcz jest mniejsze, ma 160 ha. Grubsze, kształtem przypomina serdelka. Oba leżą w Pszczewskim Parku Krajobrazowym.

Jezioro ChłopJezioro Chłop Fot. Archiwum UMWL

Takich jezior jak Chłop, Szarcz i mniejszych, jak Buszno, Mrowinko czy Lubieszewko, jest w Lubuskiem najwięcej ze wszystkich 600. Często mają strome brzegi; po paru metrach pod stopami urywa nam się dno. Jeziora leżą w rynnach polodowcowych. Dlatego są długie, wąskie, porównywalnych do kiełbasek, tasiemek i bananów. Taka Rynna Zbąszyńska ciągnie się na 60 km. Jeziora są czyste, przejrzyste, w Lubikowskim pod Pszczewem widoczność sięga sześciu metrów. Nie inaczej jest w rynnie Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego, gdzie natkniemy się na jeziora Okunie, Sitno czy Lubie.

Lubuskie jeziora powstały, gdy północ Europy pokrywał lodowiec. Gdy było cieplej, lód topniał, woda dostawała się pod dno lodowca, płynęła z północy na południe i rzeźbiła głębokie koryta. Dlatego tak wije się Jezioro Trześniowskie w Łagowie, jedno z najbardziej znanych tutejszych jezior. Nie mniej znane jest sąsiednie Łagowskie, ale wystarczy zboczyć nieco z głównego turystycznego szlaku i natkniemy się na Buszno i Buszenko. Pierwsze ma prawie 60 ha, drugie jest dwa razy mniejsze. Okolica przypomina podnóża gór. Na jeziora patrzymy ze szczytów wąwozów, jak w Bieszczadach. Pod Łagowem wyrastają Wzgórze Poźrzadelskie, Bukowiec i Sokola Góra.

Przez dziesięciolecia Buszno i Buszenko były zupełnie niedostępne dla ludzi, brzegów strzegły wojskowe patrole. Dziś te dziewicze jeziorka nadal znajdują się w obrębie poligonu wędrzyńskiego, ale już bywają osiągalne dla turystów i wędkarzy, zwłaszcza w sezonie letnim. Krętymi drogami nad jeziorami można się poruszać tylko rowerem lub pieszo. Żadnych samochodów.

Dwa odludne jeziora słyną z czystej wody i ryb. – Jezioro Buszno słynie przede wszystkim z ogromnych, dochodzących do 2 kg okoni – zapewniają wędkarze z pobliskiego Sulęcina.

Jezioro ChłopFot. Archiwum UMWL

Wolimy bardziej cywilizowane miejsca. Wystarczy skręcić kilka kilometrów dalej, w stronę Lubrzy nad Jezioro Goszcza. Morenowe, w kształcie gruszki, z mało uczęszczanymi plażami, gęstym sitowiem i stromizmami na zachodzie. Dobre miejsce dla wodniaków i miłośników historii. Jezioro przed II wojną światową zaliczano do militarnego Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Wytyczonym szlakiem kajakowym stąd przepłyniemy na Niesłysz z Niesulicami i Przełazami lub na Jezioro Paklicko Wielkie. Warto się tu wypuścić. Przed nami zwalone drzewa, mokradła i torfowiska. Kajakarze twierdzą, że to jeden z najpiękniejszych szlaków w Polsce. Tu natkniemy się na małe jeziorko pełne łabędzi. Uwaga, lubią ciszę, mogą porządnie nastraszyć.

Gdyby szukać w Lubuskiem wręcz poetyckich doznań, dobrze wybrać się na północ na szlak jezior Lipie, Osiek i Słowa. Każde z tych wapiennych jezior ma inny kolor. Jezioro Słowa urzeka niebieskawo-mleczną taflą. Między jeziorami płynie się przez niedostępne inną drogą bagniska, poprzez podwodne łąki ramienic i pola nenufarów. O tym miejscu mówi się, że są to „lubuskie Mazury".

CZYTAJ TAKŻE: Lubuskie szlaki rowerowe. Po drodze ptasi raj, kąpiel żubra i kamień diabła

CZYTAJ TAKŻE: Lubuskie nieznane: Pół mostu na Odrze, miasteczko jak Kazimierz i Japonia w ogrodzie

CZYTAJ TAKŻE: Na żagle w Lubuskiem. Po co jechać na Mazury, gdy pod nosem mamy Niesłysz?

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.