Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W przyszłym sezonie, pierwszy raz od 15 lat, żużlowy Falubaz Zielona Góra będzie ścigał się poza PGE Ekstraligą. Tegoroczne zmagania klub zakończył na ostatnim miejscu, co równa się ze spadkiem do I ligi. 

W mieście nad właścicielami klubu zebrały się czarne chmury. Z krytyką mierzy się przede wszystkim prezydent Janusz Kubicki, z woli którego miasto dwa lata temu objęło pokaźny pakiet udziałów w żużlowej spółce. W zarządzie Falubazu zasiadła rzeczniczka prezydenta Monika Zapotoczna, a w radzie nadzorczej szef jego biura Konrad Witrylak. Po spadku posypały się głosy, że Kubickiemu wystarczyły dla lata, by spuścić prężną przed laty markę na zaplecze ekstraligi.

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

We wtorek milczenie przerwał Wojciech Domagała, prezes Falubazu. Rozmowa z nim ukazała się na oficjalnej stronie klubu.

"Do końca spotkania w Grudziądzu wierzyłem w pozytywne zakończenie" - powiedział Domagała. Przyznał, że spadek do I ligi to bardzo trudny moment. "Zielona Góra i nasi kibice zasługują na najwyższą klasę rozgrywkową. Dlatego też jest mi przykro, że ich zawiedliśmy. Mówię to w imieniu całej drużyny, bo każdy z zawodników i członkowie sztabu szkoleniowego czują dzisiaj to samo" - stwierdził prezes.

Domagała tłumaczy: "Musimy szybko wziąć się w garść i rozpocząć budowę zespołu, który powalczy w przyszłym roku o awans do PGE Ekstraligi. Pierwsze rozmowy już przeprowadziliśmy i wierzę, że wkrótce będziemy mogli przekazać kibicom dobre informacje". A potem precyzuje: "Chcemy zbudować silny skład w oparciu o zawodników z tego sezonu (...). Oczywiście nie wykluczamy wzmocnień. Chcemy obrać taką samą drogę, jaką dwa lata temu obrał zespół z Torunia. W ich przypadku to się sprawdziło i tylko rok ścigali się na pierwszoligowych torach". 

Prezes dodał także, że priorytetem będzie zatrzymanie w klubie Patryka Dudka. Sam zawodnik rozważa podpisanie umowy z Falubazem, ale przy jednoczesnym wypożyczeniu go do któregoś z ekstraligowych klubów - do czasu aż zielonogórska drużyna nie wróci na żużlowe salony. Dla Falubazu takie rozwiązanie to ostateczność. Nietrudno uświadomić sobie, że bez Dudka szybki powrót do ekstraligi może się nie udać. Na razie wiadomo, że wkład finansowy w przyszłym sezonie zwiększyć ma firma Stelmet, której prezes Stanisław Bieńkowski jest głównym udziałowcem w klubie. Stelmet ogłosił, że będzie sponsorem tytularnym Falubazu. 

Wieści i obietnice płynące z klubu nie przekonują jednak kibiców. Większość z nich domaga się natychmiastowej dymisji obecnego zarządu. Nie wierzą, by te same osoby, które doprowadziły do upadku Falubazu, miały teraz być ojcami jego odbudowy. 

Poniżej kilka komentarzy, które ukazały się pod rozmową z prezesem Domagałą na Facebooku.

Komentarz kibica po spadku Falubazu Zielona Góra do I ligiKomentarz kibica po spadku Falubazu Zielona Góra do I ligi Facebook

Komentarze kibiców po spadku Falubazu Zielona Góra do I ligiKomentarze kibiców po spadku Falubazu Zielona Góra do I ligi Facebook

CZYTAJ TAKŻE: Falubaz spadł do pierwszej ligi. Prezydent Kubicki przerwał milczenie, winny się nie czuje

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.