W niedzielę na pierwszy mecz ligowy koszykarzy Enea Zastalu Zielona Góra po roku przerwy wrócili kibice. Drużyna ich nie zawiodła, pokonała 81:71 aspirujący do medali Śląsk Wrocław.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziś po meczu o Superpuchar ze Stalą Ostrów zawodnicy Zastalu, mimo słabszych i mniej zaangażowanych fragmentów, udowodnili, że mają argumenty, by nieco namieszać w lidze VTB. Kto wie, czy w szatni, w przerwie meczu ze Śląskiem, gdy Zastal przegrywał 40:43, trener Oliver Vidin nie przypominał swoim zawodnikom: Panowie, za trzy tygodnie gramy z CSKA Moskwa i Uniksem Kazań. No musimy to wygrać przynajmniej dziesięcioma.

Mogło tak być, tym bardziej, że zastalowcy od początku prezentowali się dużo lepiej. Po nieco ponad pięciu minutach gry prowadzili 15:6, kiedy dwie trójki z rzędu wlepił David Brembly. Branden Frazier znakomicie odczytywał sytuację na parkiecie, co zaowocowało na koniec 14 asystami na jego koncie.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Sytuację pod koszem zdominował Dragań Apić (25 pkt na 11/14 z gry, w tym 19 do przerwy), któremu dopiero potem postawił się przybyły do Wrocławia z ligi szwedzkiej Cyril Langevine (24 pkt, 9/9 z gry). Amerykański środkowy najlepiej czuje się w szybkiej i bieganej grze, do tego świetnie na pick'n'rollu obsługiwał go zawodnik Śląska Strahinja Jovanović (9 pkt, 9 asyst).

Serbski rozgrywający wyszedł dziś z ławki, kredyt zaufania otrzymał Łukasz Kolenda, ale wyczerpał go w kilka minut. Niestety, 22-letni reprezentant Polski na ekstraligowym poziomie nadal wygląda jak chłopak z drużyny juniorskiej. Ma przewagę szybkości, ale co z tego, gdy odbija się nawet od Andy'ego Mazurczaka. Kilka dodatkowych kilogramów pomogłoby nabrać pewności siebie.

Mecz wydawał się poukładany, koszykarze Zastalu musieli mieć podobne wrażenie, bo w drugiej kwarcie zdecydowanie zwolnili grę, ruch w ataku pozycyjnym przygasł, a nawet zdarzyło się kilka spóźnionych powrotów na własną połowę. Energiczny Jovanović nakręcał grę Śląska, szły kontry po niecelnych rzutach i nagle to goście po 14 minutach gry wyszli na prowadzenie. Do przerwy Zastal dorzucił tylko cztery oczka, rywale zachowali trzypunktową zaliczkę - 43:40.

 

Kluczem dla zielonogórzan na drugą połowę było zaktywizować dostarczycieli punktów. I to się udało, bo sprawy w swoje ręce wziął wcześniej raczej niewidoczny Jarosław Zyskowski, odważne rzuty trafił Devoe Joseph, ważne trójki wlepili też Frazier i David Brembly (9 pkt, 3/5 za trzy). Po sześciu minutach trzeciej kwarty Zastal odzyskał prowadzenie (54:52), które do jej końca jeszcze znacząco podwyższył, do stanu 65:54. Po drodze mały show urządził Krzysztof Sulima, zdobywając siedem z dziewięciu ostatnich punktów zespołu w tej części gry.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Potem gracze Śląska poważniej już nie zagrozili, do Zastalu doszli najbliżej na sześć punktów. W końcówce koszy nawrzucał im pudłujący wcześniej Nemanja Nenadić (12 pkt, 5/12 z gry). Serb odżył, gdy w obronie przestał gnębić go Ivan Ramljak, czyli najlepszy obrońca w lidze. Nenadić nigdy nie pęka, charakter z niego twardy, ale zanadto też nie forsuje, chętnie dzieli się piłką i chce, by koledzy wykorzystali przewagi na swoich pozycjach, jeśli w danym momencie je mają. Tak też gra cały Zastal, jest to efektowne i skuteczne.

Pierwszy mecz sezonu dla Zielonej Góry. Zastal wygrał ze Śląskiem 81:71. Później zapraszamy do obejrzenia zdjęć ze spotkania.

Enea Zastal BC Zielona Góra 81:71 WKS ŚLĄSK WROCŁAW

Kwarty: 21:18 | 19:25 | 25:11 | 16:17

ZASTAL: Frazier 4 (1), Nenadić 12 (2), Brembly 9 (3), Zyskowski 8, Apić 25 oraz Sulima 8, Joseph 8 (2), Mazurczak 5 (1), Meier 2.

ŚLĄSK: Kolenda 5 (1), Bibbs 0, Ramljak 11 (1), Kanter 8, Langevine 24 oraz Jovanović 9 (1), Karolak 6 (2), Justice 6 (1), Dziewa 2. 

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem