Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Termin turnieju, zasady były już ustalone, a na stronie fundacji pomagającej kilkunastomiesięcznej dziewczynce pojawiła się zbiórka, na którą można było wpłacać wpisowe. W turnieju o puchar senatora Wadima Tyszkiewicza mogły zagrać całe drużyny. Ale na organizację imprezy na szkolnym boisku miejskiej szkoły nie zgodzili się pracownicy Urzędu Miasta w Zielonej Górze. 

- Był telefon z urzędu "na terenie szkoły nie ma być agitacji politycznej". Za agitację polityczną uznano mój patronat nad charytatywnym turniejem. Trudno. Nie chcę nikomu sprawiać kłopotu - opisał sprawę Wadim Tyszkiewicz i przyznaje, że na terenie Zielonej Góry nie ma szans na użycie boiska bez zgody urzędników nawet na wydarzenie charytatywne.

Tu możesz pomóc dziewczynce

Maja ze Zbąszynia choruje na SMA, ratunkiem jest terapia genowa, która kosztuje ponad 9 mln zł.Maja ze Zbąszynia choruje na SMA, ratunkiem jest terapia genowa, która kosztuje ponad 9 mln zł. Archiwum rodzinne

- Polityka wkracza w dobroczynność. Dziwne, bo jestem senatorem bezpartyjnym, a Zielona Góra nawet nie jest moim okręgiem wyborczym. Więc jaka polityka? - dziwi się Tyszkiewicz. Sam, gdy był prezydentem Nowej Soli, nie zabraniał organizowania turniejów pod patronatem albo z pucharami od polityków. 

- Co roku na turniejach bywał w Nowej Soli Bogusław Wontor z SLD, organizowało imprezy PSL, Jerzy Materna z PiS co roku organizuje do dziś patriotyczno-polityczny zlot motocyklistów na terenie miejskim - wylicza Tyszkiewicz, który w wyborach prezydenckich miał ponad 80-procentowe poparcie, nie musiał nawet rozwieszać jednego billboardu.  

Janusz Rewers, miejski radny (KO): - Strach wyborczy zagląda komuś w oczy, dlatego władze zablokowały turniej pod patronatem popularnego senatora Tyszkiewicza.

Brakuje siedmiu milionów, czas goni

Odmowa to bolesna sprawa także dla rodziców chorej Mai. Od maja udało im zebrać nieco ponad 2 mln zł. By dziecko mogło być poddane terapii genowej najdroższym lekiem świata, muszą zebrać ponad 9 mln zł. To gigantyczna kwota. Rodzice nie mogą zwlekać ze zbiórką, bo dziecko nie może przekroczyć wieku dwóch lat i 13 kg wagi, by mogło w ogóle otrzymać lek. Maja dziś ma już szesnaście miesięcy. Poza tym Zolgensma nie cofa choroby, a zatrzymuje jej postęp. Mięśnie zanikną bezpowrotnie. Utrudnianie choćby jednej zbiórki oddala dziecko do celu. 

Gdy całą sprawę Tyszkiewicz opisał na Facebooku, odezwał się Janusz Kubicki. Zapewnił, że z odmową nie miał nic wspólnego.

- Zapewnił, że takiej decyzji nie podejmował i nie zakazywał organizacji turnieju ani innych tego typu organizowanych imprez charytatywnych. Wygląda na to, że to urzędnik okazał się nadgorliwy. Szkoda tylko, że do turnieju nie doszło. Trudno, następnym razem, gdyby miało dojść do podobnego wydarzenia, będę dzwonił bezpośrednio do prezydenta i osobiście wyjaśniał takie "nadzwyczajne" sytuacje - przyznaje Tyszkiewicz.

Ale w taką wersję nie wierzą zielonogórzanie stojący w opozycji do prezydenta Kubickiego, także jego byli podwładni. "Pan w to wierzy? W tym mieście nic nie dzieje się bez zgody i wiedzy Kubickiego".

Tyszkiewicz dyplomatycznie odpisał, że nie jest to kwestia wiary. - Czułem się w obowiązku poinformowania o rozmowie - wytłumaczył. 

Turniej się nie odbył, ale nadal działa skarbonka założona dla dziecka przez senatora. Można do niej wpłacać pieniądze i okazać wsparcie. 

Znajdziecie ją tu

Aktualizacja. Organizatorzy turnieju podają, że udało im się dogadać z urzędnikami i turniej zostanie rozegrany w innej lokalizacji, na boiskach w Dolinie Gęśnika. Początek godz. 16 w najbliższą sobotę. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.