Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

"Dzisiaj wspólnie z przedstawicielami gmin wchodzących w skład Lubuskiego Trójmiasta oraz Jarosławem Puckiem, wiceprezesem Krajowego Zasobu Nieruchomości, podpisaliśmy akt notarialny zawarcia spółki SIM KZN Lubuskie Trójmiasto sp. z o.o." - poinformował Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry.

To pierwsza celowa spółka w woj. lubuskim, która chce sięgnąć po pieniądze z programu "Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe". Ten w zeszłym roku ogłosił rząd PiS. Funkcjonować będzie obok niespecjalnie udanego programu "Mieszkanie plus", w ramach którego do końca 2020 r. powstało ponad 26 tys. mieszkań. W Zielonej Górze bloki za państwową kasę miały wyrosnąć na os. Mazurskim. Budowa nawet nie ruszyła.

"Mieszkania będą przeznaczone głównie dla młodych rodzin, które stać na regularne opłacanie czynszu, jednak ich dochody są za niskie na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Czynsz ma być niższy niż na rynku komercyjnym" - tłumaczy we wpisie Kubicki.

Do spółki zaprosił sąsiednie gminy, zrzeszone w zrekonstruowanym niedawno stowarzyszeniu Lubuskie Trójmiasto. Pierwotnie Kubicki zakładał je w 2006 r. z Wadimem Tyszkiewiczem, ówczesnym prezydentem Nowej Soli. Projekt upadł, gdy były dyrektor stowarzyszenia sprzeniewierzył 170 tys. zł i usłyszał wyrok. Tyszkiewicz nie chciał więcej angażować się w projekt. Sytuacja się zmieniła, gdy został senatorem, a stery w Nowej Soli przejął prezydent Jacek Milewski. Milewski jest sympatykiem PiS, Kubicki od paru lat układa sobie dobre stosunki z partią Kaczyńskiego - jest im po drodze. Z tylnego siedzenia wspólnie powołali w sejmiku województwa klub Samorządowe Lubuskie, który jest w opozycji z PiS i bije w rządzącą koalicję KO-SLD-PSL.

Obok Zielonej Góry i Nowej Soli stowarzyszenie Lubuskie Trójmiasto współtworzą gminy Czerwieńsk, Nowogród Bobrzański, Otyń i Świdnica. Wszystkie one weszły też do nowej spółki od budowy mieszkań. Ze strony polskiego państwa umowę podpisał wspomniany na początku Jarosław Pucek, wiceprezes Krajowego Zasobu Nieruchomości.

- Wybudujemy tysiąc mieszkań, bo takie jest minimum dla jednej spółki. Pierwszą inwestycją będzie 100 mieszkań na os. Mazurskim. Mamy już pozwolenie na budowę - mówił w maju na sesji rady miasta Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry. 

Dziś wiadomo, że w Zielonej Górze z programu powstać ma ok. 450-500 mieszkań. 150 w Nowej Soli, 70 w Nowogrodzie Bobrzańskim, po 25-30 w Czerwieńsku, Otyniu i Świdnicy.

Do wystąpienia na konferencji prasowej Kubicki desygnował posła Łukasza Mejzę, który o dobre stosunki z PiS dba w Warszawie. Z mównicy Mejza zasłynął oskarżeniami, że politycy opozycji nie kochają Polski, a także że kolaborują z Putinem i Łukaszenką.

Poseł Mejza składa hołd PiS i prezydentowi Dudzie. "Polska potrzebuje dziś mężów stanu" [WIDEO]

- Kiedy inni hejtują, my robimy realną robotę dla Lubuszan. To prawdziwy game changer dla 800 rodzin z województwa lubuskiego i trwały fundament pod jeszcze szybszy rozwój tego regionu – powiedział Mejza na konferencji prasowej ws. mieszkań.

Objęcie udziałów w spółce będzie kosztować miasto 3 mln zł, pieniądze na to otrzyma od państwa (podobnie jak wszystkie gminy w spółce, co razem daje 18 mln zł początkowego kapitału zakładowego). Inwestycje finansowane będą w 35 proc. z Funduszu Dopłat. Resztę pokryją udziały wniesione przez lokatorów (10-30 proc.) i preferencyjne kredyty, których udzieli Bank Gospodarstwa Krajowego (35-55 proc.). Spółka będzie spłacać kredyt z czynszów płaconych przez lokatorów.

"Wszystkie środki będą przechodzić przez lokalny samorząd. My jako KZN bierzemy na siebie cały ciężar związany ze zdobyciem finansowania, zaprojektowaniem budynków, uzyskiwaniem pozwoleń na budowę, wyłonieniem wykonawcy, przeprowadzeniem inwestycji, a następnie utrzymaniem budynków - tłumaczył na łamach "Gazety Prawnej" Jarosław Pucek, wiceprezes KZN.

Zielone światło na stworzenie spółki do budowy mieszkań dała Kubickiemu rada miasta. Część radnych krytykowała jednak entuzjazm prezydenta dla rządowego programu.

- Zastanawiam się nad prawdziwą intencją. Jak wyłonione zostaną władze spółki? Pewnie chodzi o kolejne synekury. I skoro mamy już KTBS, to dlaczego on nie zbuduje? - dopytywał podczas majowej sesji w ratuszu Janusz Rewers z Koalicji Obywatelskiej.

- Rząd zabiera samorządom wpływy z podatków, a potem łaskawie rozdaje pieniądze na inwestycje. "Mieszkanie plus" też brzmiało fajnie i jakoś nie wypaliło - dodawali jego klubowi koledzy.

CZYTAJ TAKŻE: Za reformy PiS zapłacą samorządy. Ile na "Nowym ładzie" straci Zielona Góra?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.