Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rzecz wydarzyła się we wtorek chwilę po godz. 15 na odcinku drogi S3 między Zieloną Górą a Sulechowem, precyzyjnie na wysokości wsi Stożne. Na ekspresówce rozbiła się ciężarówka z naczepą, kładąc się bokiem na jezdni i blokując oba pasy w kierunku Zielonej Góry na kilkanaście godzin. Tir przebił przy tym barierę rozdzielającą obie jezdnie. Tak, że jego "głowa" wystawała częściowo na drugą nitkę, również z niej wyłączając jeden pas ruchu.

Niewiele wiedzieliśmy dotąd o okolicznościach tej kolizji. Dopiero dziś policja opublikowała wyjaśnienia. Mundurowi tłumaczą, że kierowca ciężarówki był pijany w sztok, miał w organizmie 1,7 promila alkoholu.

- Policjanci byli zszokowani, że doświadczony, zawodowy kierowca zdecydował się w takim stanie wsiąść za kierownicę wielotonowej ciężarówki. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu, natomiast zablokowanie drogi ekspresowej spowodowało kilkunastogodzinne utrudnienia w ruchu i zmusiło wielu kierujących do korzystania z kilkudziesięciokilometrowych objazdów - mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka policji w Zielonej Górze.

55-letni kierowca to mieszkaniec woj. wielkopolskiego. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu do dwóch lat więzienia.

55-letni kierowca rozbił ciężarówkę na drodze S3, był kompletnie pijany. Leżący na ekspresówce tir zablokował przejazd na wiele godzin55-letni kierowca rozbił ciężarówkę na drodze S3, był kompletnie pijany. Leżący na ekspresówce tir zablokował przejazd na wiele godzin KMP Zielona Góra

Przy okazji zielonogórscy policjanci zwracają uwagę na niebezpieczne zachowanie kierowców, którzy przejeżdżali obok leżącej na drodze ciężarówki. Ci nagminnie sięgali po telefony komórkowe, by nagrać film lub zrobić zdjęcie wypadku.

- Kierowcy robili to, jadąc i nie kontrolując, co się dzieje przed nimi na drodze. Przy kręceniu filmów część z nich wręcz puszczała swobodnie kierownicę. Kilku z nich zostało zatrzymanych i ukaranych przez policjantów mandatami i punktami karnymi za korzystanie z telefonów podczas jazdy. Takie zachowanie jest warte potępienia i napiętnowania, gdyż prowadzi do spowolnienia ruchu na wolnym pasie oraz może prowadzić do kolejnych niebezpiecznych zdarzeń na drogach - podkreśla Stanisławska.

CZYTAJ TAKŻE: Wypadek koło Zielonej Góry. Po zderzeniu z autobusem PKS zginął kierowca busa transportu medycznego, 23 osoby ranne

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.