Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Poseł Marek Ast, szef lubuskiego PiS, był gościem wtorkowego programu publicznego Radia Zachód "Rozmowa po 9". Prowadzący rozmowę Łukasz Brodzik zapytał go o inwestycje, które dla Zielonej Góry sfinansować z Polskiego Ładu ma rząd PiS. Pytał jednocześnie, czy PiS poprze kolejne dwa pomysły prezydenta - budowę stadionu piłkarskiego za 100 mln zł oraz utworzenie specjalnej strefy przemysłowej pod elektromobilność przy S3 (Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry, potrzebuje wpisania terenu do specustawy, bo leśnicy nie chcą oddać mu 400 ha lasu pod wycinkę; miejscy radni zaapelowali już w tej sprawie do premiera).

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter

- Oczywiście, jestem w stałym kontakcie z prezydentem Januszem Kubickim i wiceprezydentem Krzysztofem Kaliszukiem. Bez tej współpracy tego dotychczasowego wsparcia by nie było. Szczególnie batalia o obwodnicę Zielonej Góry. Teraz mamy już zapewnienie, że środki na nią będą. Bardzo też się cieszę z pieniędzy na rewitalizację parku Tysiąclecia. To w zasadzie park mojej młodości i dzieciństwa - mówił radiu Marek Ast, szef lubuskiego PiS (przypomnijmy: za pieniądze z Polskiego Ładu prezydent Kubicki przebuduje jeszcze kąpielisko miejskie w Ochli).

Co ze stadionem i strefą dla elektromobilności? Ast przyznał, że projekty były już omawiane i PiS będzie je popierał. Razem z dziennikarzem Radia Zachód roztrząsali jedynie, czy "marszałek znów nie będzie blokować inwestycji".

- Jeżeli chodzi o obwodnicę zachodnią, to postawa marszałek była zupełnie niezrozumiała. Deklaracja współfinansowania przez rząd powinna zachęcić każdy samorząd, żeby zadeklarował swój udział w inwestycji, która jest bardzo potrzebna mieszkańcom. Co do stadionu, to obiekt będzie służył mieszkańcom całego regionu, nie tylko Zielonej Góry. Samorząd województwa powinien się zaangażować - ocenił Ast.

O elektromobilnej strefie: - Niezbędne będą konsultacje, ale to inicjatywa godna poparcia. Rozwój Zielonej Góry, tworzenie nowych miejsc pracy, to dzisiaj wyzwanie dla wszystkich samorządowców. Ze strony parlamentarzystów PiS na pewno będzie poparcie - zakończył Ast.

Oczekiwana zmiana kursu

Prezydent Janusz Kubicki rządzi Zieloną Górą od 2006 r. Wywodzi się z SLD, później kilka lat współpracował z Platformą Obywatelską, następnie z PSL i Bezpartyjnymi Samorządowcami. W ostatnich latach trzyma się blisko PiS. W ratuszu ma z partią cichą koalicję, wspólnie z PiS próbował też przejąć władzę w lubuskim sejmiku. Jest politycznym patronem i przyjacielem Łukasza Mejzy, nowego wiceministra sportu.

CZYTAJ TAKŻE: Mejza w gabinecie Kubickiego czuje się jak u siebie

Kubicki od kilku lat chętniej stawia w mieście patriotyczno-historyczne pomniki, współpracuje z Instytutem Pamięci Narodowej, finansuje różnego rodzaju wydarzenia organizowane przez lokalne parafie. Po wybuchu pandemii pisał publicznie o "koronaściemie", którą uknuć miały światowe elity. Stwierdził potem, że krytyczny wobec niego reportaż w "Gazecie Wyborczej" o śmierci kilkudziesięciu osób w miejskim DPS, to zemsta za jego post na Facebooku.

CZYTAJ TAKŻE: "Patofutbol" w Zielonej Górze, czyli jak wydać wielką kasę na stadion dla nikogo

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.