- Uchwała o wsparciu służb na granicy ma pokazać lojalność Janusza Kubickiego względem PiS-u, czyli koalicjanta w rządzeniu miastem. Dać mu bezkarność w chwili, gdy afera posła Mejzy i toksycznej hali w Przylepie trafi do służb - mówi Patryk Nowakowski. Razem z Joanną Liddane i Mirosławem Krzyżaniakiem zorganizowali konferencję, by pokazać sprzeciw wobec projektu uchwały.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

O godz. 12 rozpoczęła się nadzwyczajna sesja rady miasta. W programie jest tylko jeden punkt: uchwała o poparciu dla służb mundurowych w związku z wydarzeniami na polsko-białoruskiej granicy. Jej autorami jest trzech radnych prezydenckiej Zielonej Razem: Andrzej Bocheński, Filip Gryko i Paweł Wysocki. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ .

Wczoraj na ścianie urzędu miasta przy ul. Podgórnej zawisł wielki banner z żołnierzem i hasłem "#ZielonogórzanieZaMundurem". TUTAJ przeczytacie więcej.

CZYTAJ TAKŻE: Zielonogórscy radni w imieniu mieszkańców oficjalnie podziękowali mundurowym za strzeżenie granicy z Białorusią

Pół godziny przed rozpoczęciem sesji konferencję przed ratuszem zorganizowali Joanna Liddane (Ruch Miejski, Partia Zieloni), Patryk Nowakowski i Mirosław Krzyżaniak (związani z KOD-em). - Jesteśmy nieformalną grupą Społeczeństwo Obywatelskie Zielona Góra. Chcemy przedstawić nasze stanowisko na temat uchwały - mówili. Krytykowali projekt uchwały. Mówili, że jej język przypomina im propagandę z czasów komunizmu, a jej celem jest schlebianie PiS-owi, z którym ekipa prezydenta Janusza Kubickiego ma nieformalną koalicję. - Przypomniały mi się pochody pierwszomajowe, gdy prowadzący mówił: "W tym momencie maszerują funkcjonariusze mundurowi, którzy bronią naszych granic" - opowiadał Patryk Nowakowski.

Patryk Nowakowski: - Prezydent Kubicki wraz z radnymi Zielonej Razem i PiS próbuje narzucić mieszkańcom Zielonej Góry propagandową narrację o apokalipsie i zagrożeniu integracji naszych granic. Dziś imigrantów na granicy już nie ma, a rząd w telewizji wciąż pokazuje obrazki szturmujących imigrantów. Propaganda rządzących ma na celu wzbudzenie w społeczeństwie poczucia zagrożenia. Zagrożeniem polskich granic stał się zdesperowany imigrant rzucający kamieniem. Organizowane są konkursy na pieśni, wiersze, uchwały. Służby mundurowe stały się przedmiotem gry politycznej. Jeśli tak bardzo zagrożone są nasze granice, to gdzie są wojska NATO, gdzie oddziały Fronteksu?

Służba, jaką dziś pełnią na granicy polscy funkcjonariusze, nie zagraża ich życiu, nie wymaga od nich heroizmu. Ostatni raz stan nadzwyczajny został wprowadzony w ustroju komunistycznym. Rządzący pozbawili teraz obywateli Polski i Europy dostępu do dziennikarskich relacji spod granicy. A przecież korespondenci wojenni od lat relacjonują wojny, pracują wśród wybuchających bomb. Nawet Łukaszenka dopuścił zagranicznych dziennikarzy.

Społecznik ocenia, że uchwała ma być przyjęta po to, by przypodobać się PiS-owi. - Chodzi o pokazanie lojalności Kubickiego względem koalicjanta w rządzeniu miastem, czyli PiS-owi. Dać mu bezkarność w chwili, gdy afera posła Mejzy i toksycznej hali w Przylepie trafi do służb - mówi.

Patryk Nowakowski tłumaczył, że podobnej uchwały nie było, żeby wyrazić wsparcie z medykami, którzy zajmują się pacjentami chorymi na koronawirusa. - Na pierwszej linii frontu walki z pandemią byli lekarze i pielęgniarki, personel medyczny. Każdego dnia narażali swoje życie, by ratować zdrowie obywateli. Tam, w przeciwieństwie do sytuacji na granicy, tracili swoje życie. Z powodu koronawirusa zmarło 231 lekarzy, 185 pielęgniarek, 50 dentystów - wymieniał. Gdzie wtedy był prezydent ze swoimi radnymi? Mówił o koronaściemie. A z Domu Kombatanta wylewały się trupy pensjonariuszy.

- Prezydent Kubicki i miasto nie wsparli w żaden sposób uchodźców, a dziś robi się pokazówkę, by podlizać się PiS-owskiej władzy. W innych miastach samorządy robią np. zbiórki. Chcemy pokazać nasz sprzeciw, że miasto nie zaangażowało się ani trochę w taką pomoc - mówi Joanna Liddane z Ruchu Miejskiego, przewodnicząca Partii Zieloni w mieście. - My też wspieramy polskie wojsko i służby, ale niekoniecznie w takiej formie, w jakiej chcą to zrobić prezydent i radni. Nie podpisujemy się pod apelem napisanym językiem ze starej, komunistycznej epoki. Propaganda Kubickiego i PiS niech wypowiada się we własnym imieniu, a nie mieszkańców.

Patryk Nowakowski: - Są tacy funkcjonariusze służb, którzy pomagają uchodźcom, ale i tacy, którzy łamią prawo, np. wobec dziennikarzy, i czują się bezkarnie. Są tacy, którzy wbrew prawu międzynarodowemu wywożą dzieci do lasu i stosują push-backi. Gdy jako ojciec widziałem sceny z dziećmi z Michałowa, czułem wstyd, a nie dumę z polskiego munduru.

Społecznik zwrócił się też z apelem do Filipa Gryki i Pawła Wysockiego. - Wyobraźcie sobie, że żyjecie w czasach, gdy był stan wojenny i chcielibyście uciec przez zieloną granicę np. do Austrii. Co powiedzielibyście o funkcjonariuszach, gdyby spotkała was i wasze dzieci taka sama sytuacja jak teraz migrantów w lesie na granicy z Białorusią?

CZYTAJ TAKŻE: Kubicki promuje akcję "murem za mundurem". Wielki baner zawisł na magistracie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Bardzo ważny głos w imieniu Mieszkańców ,przedstawiony przez Społeczeństwo Obywatelskie .
Dzięki ,Szacunek
Wiesław Śmiech
już oceniałe(a)ś
10
0
Brawo KOD. Brawo za determinację i konsekwencję.
już oceniałe(a)ś
7
0
Słusznie, brawo!!
już oceniałe(a)ś
8
1
Dziękujemy za ten głos mieszkańców, którzy widzą co PiS robi ze służbami mundurowymi i o przestępstwach popełnianych na uchodźcach i imigrantach na polsko-białoruskiej granicy.
już oceniałe(a)ś
1
0