Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- To idealny moment, żeby przypomnieć wszystkim, że oprócz normalnych strażaków w samochodach bojowych na co dzień wozimy również strażaków kolorowych w postaci właśnie pluszowych misiów. Ktoś może zapytać dlaczego. Okazuje się, że miś w bardzo szybki sposób potrafi pomóc małym dzieciom, które są ofiarami pożarów i innych wypadków. Miś przekazany dziecku odciąga myśli dziecka od tego, co się dzieje, a mówimy przecież o traumatycznych przeżyciach - tłumaczył Arkadiusz Kaniak, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze, w Dniu Pluszowego Misia.

Święto pluszowego misia obchodzone było w czwartek. Tego dnia do komendy zielonogórskich strażaków z darami przyszli uczniowie Zespołu Edukacyjnego nr 3. Przekazali strażakom pluszaki, które będą wspomagać ich w służbie.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

- To, że miś pomaga, obserwowaliśmy wielokrotnie. Ostatnio nawet dostaliśmy list od chłopca, który kilka lat temu uczestniczył w wypadku. Napisał bardzo ciepły list, pomagał strażakom za pomoc. Zwłaszcza jednemu, który się nim zaopiekował i przekazał misia. Teraz ten chłopiec, już nastolatek, również przekazał zebrane przez siebie pluszaki do naszej komendy - opowiada Kaniak.

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W maskotki wyposażonych zostanie 120 wozów strażackich w województwie, zarówno zawodowych strażaków, jak i ochotników. 

- Mam nadzieję, że nie będą często wykorzystywane - zaznacza Kaniak.

ZOBACZ TEŻ: Falubaz kupi prezenty na mikołajki. Zbiórka kasy już się rozpoczęła, można się dołożyć

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.