Dobrze, by ten piękny, zbliżający się wielkimi krokami jubileusz 800-lecia Zielonej Góry, nie zmarnować tylko na fajerwerki, akademie i huczne zabawy. Warto pogrzebać w naszej zagmatwanej historii. Pretekst jest wyśmienity.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W naszym serwisie przeczytacie artykuł Wolfganga Brylli, zielonogórzanina, literaturoznawcy, germanisty z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Pisze w nim o „odśląskowianiu" śląskiej Zielonej Góry po II wojnie światowej.

O tym, że Zielona Góra historycznie leży na północnych rubieżach Śląska, mało kto dziś już wie. Przedwojenna nazwa miasta brzmiała „Grünberg in Schlesien" – „Zielona Góra na Śląsku". Przez zmianę granic i całkowitą wymianę ludności w 1945 r., tę naszą historię musieliśmy układać na nowo. O wielu ważnych aspektach całkiem zapomnieliśmy, niektórych nie znaliśmy, inne nie wydawały nam się ważne.

Podczas spacerów winiarskich, które regularnie organizujemy, staramy się zawsze mówić, że Zielona Góra leży na historycznym Śląsku, którego stolicą jest Wrocław. Zawsze na twarzach uczestników spacerów, zielonogórzan i turystów, pojawia się wtedy zdziwienie: „Jak to Śląsk? Śląsk jest przecież setki kilometrów stąd, w województwie śląskim?!". Podobne zdziwienie maluje zresztą wtedy, gdy mówimy o wielu innych, kiedyś oczywistych faktach z historii Zielonej Góry.

Już za dwa tygodnie rozpoczyna się rok 2022. Jubileuszowy, 800-lecia Zielonej Góry. Miasto, zgodnie z tradycją, powstało w 1222 r. To świetna okazja, by przypominać historię Zielonej Góry i dyskutować o niej. Jakim miastem byliśmy, jakim jesteśmy? Na czym opiera się nasza tożsamość? Czy ważna jest dla nas ta ośmiowiekowa spuścizna?

Jako redakcja „Gazety Wyborczej" trzy lata temu apelowaliśmy do władz Zielonej Góry, mając poparcie wielu regionalistów i społeczników, o stworzenie w mieście lapidarium złożonego z płyt nagrobnych z dawnych zielonogórskich cmentarzy. Przykre, że takiego miejsca wciąż w Zielonej Górze nie ma. Jesteśmy to winni przedwojennym mieszkańcom. Szczególnie, gdy archeolodzy dokonują takich odkryć, jak w tym tygodniu w parku Tysiąclecia. Podczas budowy toru przeszkód natrafili na nienaruszoną kwaterę cmentarną z urnami. Takie i podobne rzeczy możemy uporządkować właśnie przy okazji jubileuszu. Oby się to udało.

800 lat Zielonej Góry. Piszcie do "Wyborczej"

W przyszłym roku świętujemy 800 lat Zielonej Góry. Jakim miastem jesteśmy, jaka jest nasza tożsamość i historia? Jakie są cele na przyszłość? Zapraszamy do dyskusji. Czekamy na Wasze opinie, będziemy publikować je w serwisie zielonagora.wyborcza.pl lub w piątkowym Magazynie Lubuskim.

Piszcie na: listy@zielona.agora.pl

CZYTAJ TAKŻE:100 lat temu otwarto kino Nysa. Na ekranie żołnierze Napoleona, na scenie diwa z Hanoweru

CZYTAJ TAKŻE: 150 lat kolei w Zielonej Górze. Pociąg, który zmienił miasto [ROZMOWA]

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem