Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wyjątkowego wieczoru w hali CRS. Koszykarze Enea Zastalu w drugiej połowie meczu z Legią pokazali fantastyczną koszykówkę i zgnietli rywali 100:66.

Wcześniej, przed pierwszym gwizdkiem, uhonorowano legendę klubu Łukasza Koszarka. Numer "Kapitana" został w Zastalu zastrzeżony, nikt już nie zagra z numerem 55 na koszulce.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

A potem doszła jeszcze jedna dobra informacja:

- Nigdzie się nie wybieram. Zostaję w Zielonej Górze - oznajmił na konferencji prasowej Jarosław Zyskowski, odpowiadając na pogłoski, które łączyły go z Anwilem Włocławek i paroma innymi klubami PLK.

Przesądzone natomiast wydaje się odejście Brandena Fraziera. Amerykanin w spotkaniu z Legią zagrał nieco ponad 6 minut. Jego kontrakt należy do najdroższych w zespole, ale niestety nie przekłada się na wartość, którą Frazier do niego wnosi. Jest kiepskim obrońcą, a w ataku nie dostarcza tyle, ile oczekiwano. Klub w jego miejsce będzie szukał najprawdopodobniej gracza na pozycje 4-5, choć biorąc pod uwagę napięty budżet, po podpisaniu środkowego naturalne wydawałoby pożegnanie z Krzysztofem Sulimą i ściągnięcie kogoś, kto poszerzyłby rotację na obwodzie. 

Więcej o meczu i zaszczytach dla "Koszara" w naszej relacji:

Kapitan Koszarek z zaszczytami, nr 55 zastrzeżony w Zastalu. W meczu o "puchar" Legia zgnieciona w drugiej połowie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.