Aparatury z serduszkiem WOŚP w zielonogórskim szpitalu zebrałby się już cały magazyn, ale pomnikiem Orkiestry w mieście jest lokomotywa na placu Kolejarza. Oby stała tam do końca świata, bo są zakusy by zniknęła.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rok temu w Zielonej Górze zebrano podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ok. 400 tys. zł, co było sumą rekordową. Kwesty nie pokrzyżowała pandemia koronawirusa. Do szpitala w tymże roku przyjechał sprzęt za blisko 350 tys. zł. Do dziś pracują na bloku operacyjnym nowoczesne aparaty do znieczulania z kardiomonitorem inwazyjnym. Pierwszym pacjentem był urodzony w szpitalu wcześniak.

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Żywymi śladami obecności WOŚP są urządzenia, które leczą dzieci i ratują ludzkie życie. A jaki pomnik w Zielonej Górze ma WOŚP? Sporo miast uhonorowało Orkiestrę nazwami placów, ulic i skwerów. My mamy coś niepodrabialnego. To lokomotywa na placu Kolejarza. Stoi tam od kilkunastu lat. Wyprodukowana na tysiąclecie państwa polskiego „manewrówka" przez 35 lat przetaczała wagony ze słodem w gdańskim browarze. Dzięki akcji „Wyborczej" i uprzejmości dyrektora Romana Korzeniowskiego nie skończyła na złomowisku, na emeryturę wróciła do domu. Maszyna wyprodukowana w Zastalu w 1966 r., wyposażona w 60-konny, czterocylindrowy silnik Diesla, poruszała się z zawrotną prędkością 11 km na godz. Waży 15,5 tony. Zastal wypuścił ich 365 sztuk, tyle ile jest dni w roku.

Wystawiliśmy ja z pomocą Zastalu na aukcję WOŚP w 2004 r. Licytacja była gorąca. Za 9 tys. zł kupili ją Marek Isański i mecenas Kazimierz Pańtak. Dziś słychać o zakusach przenosin lokomotywy do jakiegoś skansenu. Mam nadzieję, że to się nie uda. To przecież najbarwniejszy pomnik Orkiestry Jurka Owsiaka w Zielonej Górze. To jest jej dom.

Ciekawych historii związanych z WOŚP w mieście i woj. lubuskim jest pewnie dużo więcej. Gdzie się podział kowbojski dyliżans z Drzonkowa, który woził zwycięzców licytacji? Jak wyglądały pionierskie akcje ze strażakami i żołnierzami? Bywało przecież, że na aukcje WOŚP wojsko u nas wystawiało kuchnie polowe i wozy rakietowe. To było coś! Szkoda, że od kilku lat, odkąd rządzi PiS, nie ma ich w orkiestrowych finałach.

Jeżeli macie w pamięci swoje orkiestrowe opowieści, możecie opowiedzieć o tym w „Wyborczej". Mało tego, znajdziecie się na zdjęciu na pierwszej stronie. Licytacja „jedynki" trwa. Na liczniku jest już ponad 500 zł. To już ostatnie dni, by napisać swoją historię z Orkiestrą.

CZYTAJ TAKŻE: WOŚP zagra po raz 30. "Dla mnie Owsiak może zarabiać więcej niż premier"

CZYTAJ TAKŻE: Złota piłka i pióro Kwaśniewskiego. Co zielonogórski sztab WOŚP sprzedaje na Allegro?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Panie Arturze a może by tak dokończyć ten artykuł? Komu przeszkadza ta lokomotywka?
    Fakt, że Zastalu już dawno nie ma, zniknął w odmętach solidarnościowej historii.
    Może ją postawić w godnym miejscu obok zabytkowego parowozu na ul. 1 Maja.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0