Wojna na Ukrainie. W parę dni w lubuskich jednostkach i remizach strażackich zebrano sprzęt, który zmieści się na czterech tirach. To ponad półtora tysięcy wężów, hełmów i kombinezonów
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W całym kraju trwa pospolite ruszenie polskich strażaków. W jednostkach i remizach zbierają sprzęt dla strażaków z Ukrainy. Akcję ogłosił nadbrygadier Andrzej Bartkowiak,  komendant główny Państwowej Straży Pożarnej.

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W lubuskich jednostkach sprzętu wciąż przybywa. – Oddźwięk przerósł nasze oczekiwania – powiedział starszy brygadier Patryk Maruszak, komendant wojewódzki PSP na spotkaniu u wojewody lubuskiego.

W kilka dni lubuscy strażacy zebrali:

  • Wąż W75 - 270 szt.
  • Wąż W52 - 282 szt.
  • Hełm  - 550 szt.
  • Torba medyczna - 30 szt.
  • Nosze, szyny - 10 szt.
  • Pompy - 45 szt.
  • Agregaty 10 szt.
  • Ubranie specjalne - około 500 szt.
  • Rękawice specjalne - około 220 szt.

Ładunek – wylicza komendant Maruszak – mieści się na 100 europaletach. Do przewozu potrzebne są cztery tiry i dwie przyczepy. - Sprzęt zbieramy w jednym miejscu, segregujemy i pakujemy. Chcemy, by jak najszybciej dotarł na ukraińską granicę.

 

CZYTAJ TAKŻE: Katia: "Dzieci siedziały w piwnicy, leciały bomby, wszystko przy polskiej granicy "

CZYTAJ TAKŻE: Marszałek i woj. lubuskie zrywają współpracę z rosyjskimi i białoruskimi regionami partnerskimi

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem