Mamy dokumentację techniczną większości inwestycji, możemy budować, ale nie ma unijnych pieniędzy, bo polski rząd łamie praworządność. Tylko my w Europie nie możemy wzmacniać naszych szpitali po pandemii - mówiła na Lubuskim Kongresie Zdrowia marszałek Elżbieta Polak.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W środę, 20 kwietnia ruszył Lubuski Kongres Zdrowia. Eksperci wskażą podczas dwóch dni debat i wykładów ścieżki rozwoju dla szpitali, ale także powiedzą o zagrożeniach, jakie mogą płynąć z rządowych, lecz także unijnych decyzji. Odniosą się także do rekordowej inflacji i konsekwencji, jakie niesie ze sobą wojna w Ukrainie. 

Kongres rozpoczęła lubuska marszałek, która wskazała kierunki rozwoju lubuskich medycznych placówek. Plany do 2030 są obiecujące. Na liście inwestycji jest kilkanaście wyzwań. Marszałek ogłosiła, że chce m.in. budować Lubuskie Centrum Onkologii, nową bazę dla zielonogórskiego szpitala, nowoczesny blok operacyjny, zmodernizować azbestowy szpital w Gorzowie i postawić pola fotowoltaiczne przy szpitalu, by zminimalizować rosnące koszty energii.

- Wiemy, że nawet o małe reformy warto walczyć, ale nowa publiczna strategia zdrowia do 2030 to duży program, który na wielką skalę będzie inwestował w zdrowie - mówiła Elżbieta Polak, lubuska marszałek. I przyznała, że strategię poprzedziła rzetelna diagnoza. Program wyznacza nie tylko milowe kamienie w rozwoju medycznej bazy, lecz także zakłada współpracę z samorządami i rządem. 

- Udowodniliśmy, że można dogadać się z Jackiem Wójcickim, prezydentem Gorzowa, i wybudowaliśmy razem bazę pogotowia. To pokazuje, że można działać z samorządami - mówiła marszałek wyraźnie pijąc do prezydenta Zielonej Góry, który nie dość, że mało pomaga, to jeszcze blokuje rozwój Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, zmieniając np. miejscowe plany albo blokując wydanie pozwoleń na budowę. 

Projekty leżą w szufladach, a inflacja rośnie

Marszałek chwaliła się, co udało się przez ostatnie lata zrobić korzystając z unijnej kasy, albo wykorzystując budżet województwa. 

- Niektóre nasze plany stały się wybawieniem w pandemii. Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, wychuchane i wyczekane oddaliśmy bez zbędnego namysłu, by stworzyć tam szpital tymczasowy. Mamy kierunek medyczny, którego absolwenci najlepiej w Polsce zdali egzamin lekarski, kształcimy sobie sami lekarzy, wcześniej fundując im stypendia. W to też opozycja nie wierzyła. Mamy też najlepsze w Polsce programy profilaktyczne dotowane przez województwo, chodzi o profilaktykę począwszy od raka piersi, jelita grubego po cukrzycę. Inwestujemy w promocję zdrowego stylu życia, bo wtedy leczenie w szpitalach jest znacznie mniejsze - wyliczała marszałek. I przyznała, że nawet najlepszą strategię łatwo zrujnować. Bo choć projekty inwestycji w bazę medyczną leżą w szufladach, budować marszałek nie może.

Lubuski Kongres Zdrowia
Lubuski Kongres Zdrowia  Fot. Władysław Czulak

- Inwestować nie możemy, bo polski rząd łamie praworządność, UE wstrzymała wypłacanie unijnych środków. Wszystkie kraje ruszyły z odbudową służby zdrowia nadwyrężonej przez pandemię, ale Polska nie może - mówiła marszałek Polak. I przyznała, że 14 lat temu, kiedy została wicemarszałkiem odpowiedzialnym za zdrowie w regionie, nakłady na zdrowie były zerowe. 

- Uznawano, że jest to kompetencja państwa, ówczesnych kas chorych. Tłumaczyłam, że nakłady na zdrowie powinny być równie duże co na drogi. Mieszkańcy w opiniach są ze mną zgodni - mówiła marszałek. W nowym programie chce postawić na leczenie, które wykorzystuje innowacyjne metody. Nowoczesny, pionierski sprzęt i projekty badawcze, które prowadzone będą pod okiem klinicystów Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. 

- Społeczeństwo się starzeje, musimy zadbać o dostępność do zdrowia dla wszystkich grup wiekowych, nie ma mowy o wykluczeniu - mówiła marszałek. I zapowiedziała cykl pikników zdrowia, które maja dotrzeć do małych gmin. - Tam gdzie dostęp do lekarza jest trudny. Przyjedziemy zbadać ludzi - mówiła. 

Za mało oszacowana pomoc w sprawie inflacji

Marek Wójcik, ekspert ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich kibicuje polityce zdrowotnej marszałek. 

- Macie plan gry, wbrew temu co dzieje się w otoczeniu. To, co zrobiliście, to była odważna propozycja, a często takie są tępione - przyznał Wójcik i ostrzegał, że przed służbą zdrowia trudne czasu. Rosnąca inflacja odbije się na szpitalach. - Mamy ogromną inflację, która w przyszłym roku przekroczy 9 procent. GUS potwierdza wysoki wzrost cen produktów i usług - ostrzegał Wójcik i przyznał, że wzrost wycen, procedur, które proponuje rząd, o 4,5 proc., to zbyt mało. 

Wójcik nie wierzy, by unijne pieniądze szybko dotarły do polskich regionów. Do tego sprawę rozmydla kilka wersji Krajowego Planu Odbudowy. 

- Nie wiadomo, na jaką wersji KPO powinniśmy patrzeć, bo w wersji z maja ubiegłego roku zmieniły się wskaźniki. Nie jesteśmy w stanie wykonać tego, co zaplanowane, bo ceny poszły w górę. Nie wiadomo także, ile tych pieniędzy zostało wydane, bo plan biegnie od lutego 2020, a więc część środków może zostać rozliczona do czasu zamrożenia. Może okazać się, że KPO będzie prostą refundacją tego, co wydaliśmy - ostrzega Wójcik. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Trudno to co Pani Redaktor opisuje nazwać kongresem(proszę spojrzeć do słownika języka polskiego co się pod tym pojeciem kryje), a do tego jeszcze zdrowia. Raczej przypomina to fete propagandową małomiczanki Elki Anki. Spęd emerytów III wieku, radnych PełO(co wie na temat ochrony zdrowia np. niejaki Pabierowski), posłów PełO i okraszone zostało to kilkoma lekarzami(szkoda ich cennego czasu na taką propagandę). Misz masz tematyczny, Atak na rząd pomieszany z psychiatrią dziecięcą, onkologią, postcowidem. Prowadzacej i dyrektorom jednostek zabrakło wazeliny od włażenia Elce Ance w dupcię....Żenada.
    już oceniałe(a)ś
    4
    3