Marcin Pabierowski, nowy prezydent Zielonej Góry podsumował pierwsze 60 dni swoich rządów. -Spełniam to, co obiecałem ludziom - tłumaczy. Zapowiada nowe inwestycje, zmiany w organizacji urzędu, remonty dróg i szkół. I zastanawia się nad zawiadomieniem do prokuratury.

22 lipca minie rok od wybuchu największej katastrofy ekologicznej w Zielonej Górze. Nowy prezydent kończy czyścić pogorzelisko po pożarze w Przylepie. Teren hali, w której gromadzono 5 tys. ton ekstremalnie niebezpiecznych chemikaliów, jest już w całości uprzątnięty. Została czysta ziemia. Problemem jest sąsiadująca hala, a właściwie jej pozostałości.

Poprzedni prezydent Janusz Kubicki, podpisując umowę z ministrą klimatu Anną Moskwą, wskazał tylko działkę, na której zalegały chemikalia. Tymczasem w trakcie pożaru, czyszczenia pogorzeliska, część niebezpiecznych substancji przedostała się do hali obok. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Małgorzata Bujara poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    "Ludzie nie są winni, musieli wykonywać polecenia Kubickiego"? Serio??? Nie. Wystarczyło być przyzwoitym, myślącym, odważnym. To zwykli tchórze, którzy dla własnych korzyści i stołków ślepo wykonywali polecenia Kubickiego. Nie rozumiem jak można ich bronić i tłumaczyć. I ktoś z PO tak powiedział dziennikarce? Czyli kolaboranci PISu w policji, prokuraturze i mediach też nie są winni, bo tylko swoją pracę wykonywali? A co z tymi, którzy się jednak odważyli przeciwstawić złu i propagandzie? Dziś są gnębieni przez dawnych współpracowników takich kubickich. Bo wlasnie zostawiono ich na stołkach, utwierdzając w przekonaniu, że nic złego nie zrobili.
    @blushess
    Zachowując odpowiednie proporcje i nikogo nie porównując, można powiedzieć, że ci z SS też "tylko wykonywali rozkazy" a winny był przecież Gruppenfuhrer WOLF
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Tyle tych audytów i żadnego zawiadomienia do prokuratury. "Miasto zastanawia się by całość akt przekazać prokuraturze. - Chyba że pieniądze zostaną niezwłocznie zwrócone - tłumaczy". A co ten rzekomy zwrot pieniędzy ma sprawić? Jeżeli złamano prawo, to obowiązkiem Pabierowskiego jest zawiadomienie prokuratury, a nie dogadywanie się z prezesami, którzy mieli pobierać bezprawnie wypłaty.
    już oceniałe(a)ś
    17
    2
    Nikt mnie nie przekona iż pracownicy Urzędu , uswinionych ze stajni Kubickiego ,posiadają absolutna ,rozległą wiedzę.
    Kaliszuk właściwie wygrał wybory ,fucha w Urzędzie,fucha na Uniwerku,fucha wdzięczności Czesia Fedorowicza w Euroregionie.
    Kaliszuk przykład członka stajni uswinionych Kubickiego,śmieje się nam w twarz ,Kaliszuk w każdych zmianach politycznych zawsze był wygrany .
    Co robi w Urzędzie ,Czesio Federowicz podobnie czołowy obrotowy ,właściwie można napisać czołowa szuja żyjąca ,tucząca się na budżetówce
    Wiesław Śmiech
    już oceniałe(a)ś
    14
    1
    Prezesi spółek miejskich nie ustalali sami sobie wynagrodzeń. Wynagrodzenie dla zarządu spółki ustala rada nadzorcza, a wynagrodzenie dla członków rady nadzorczej ustala umowa spółki lub zgromadzenie wspólników. Nie wiem więc, na jakiej podstawie żąda się,aby zwracali wynagrodzenie. Za nieprawidłowości w ustaleniu wynagrodzenia zarządu odpowiada rada nadzorcza, a za nieprawidłowości w wynagrodzeniach członków rad nadzorczych zgromadzenie wspólników czyli prezydent miasta. Kilka lat temu przy okazji tragicznej śmierci księgowej jednej ze spółek wyszły horrendalne zarobki prezesa(były kilka razy wyższe od wynagrodzenia prezydenta) to nie budziło to wątpliwości, bo PO w Radzie była w koalicji z czerwonym drwalem, a jeden radny to kolega prezesa.
    Dobrze, że nieprawidłowości są usuwane, ale to powinno być zrobione dawniej. Przypominam, że rada miasta kontroluje prezydenta. A był czas kiedy Marcin i Janusz byli kumplami.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    Każda miotła wymiata. Tę wybrali wyborcy. Poprzednika też przez 18 lat wybierali wyborcy. Oceniając postępowanie poprzednika ( koronościemniaka ), który w większości był wybierany w I turze oceniamy wyborców. Będzie dobrze, gdyż zmienił się rząd i tylko żeby PSL nie przeszkadzał.
    już oceniałe(a)ś
    3
    3