Poskromić Drwala
Jedni mówią: solidny projekt, inni: prowokacja. Fakty są takie, że Mariusz Marchewka, były miejski radny PO, postanowił dołączyć do budżetu obywatelskiego na przyszły rok. Zgłosił w nim projekt "Poskromić Czerwonego Drwala".
Od samego początku nie ukrywał, że chodzi o prezydenta Zielonej Góry i jego politykę masowego wycinania drzew.
- Moja opinia na temat Janusza Kubickiego nigdy nie była za wysoka, a w tej kadencji jest jeszcze niższa niż poprzednio. Jeśli jego największym sukcesem jest to, że po 10 latach mamy w strefie ekonomicznej dwie fabryki na 200-300 osób, to trzeba powiedzieć, że lepszy wynik osiągnąłby każdy, kto by tym prezydentem nie był - mówił Marchewka w "Gazecie Wyborczej".
Odstawiając jednak politykę na bok, rozchodzi się o posadzenie w obrębie starego miastach nowych drzew. Dokładnie 2016 sztuk.
- Statystyki pokazują, że Zielona Góra przoduje w Polsce pod względem ilości wyciętych drzew i degradowaniu terenów zielonych. W Urzędzie Miasta panuje też pewne uśpienie, jeśli chodzi o problem zanieczyszczenia powietrza. W różnych wskaźnikach czystości powietrza niby wyglądamy dobrze, ale jesteśmy na granicy norm - tłumaczy Marchewka.
Nasadzenia mają pomóc w obniżeniu wartości pyłu PM10, PM2,5 i innych szkodliwych substancji w zielonogórskim powietrzu.
Jak widać, to kolejny projekt proekologiczny w tej edycji budżetu obywatelskiego i Marchewka ma nadzieje, że zagłosują na niego wszyscy, którym zależy na świeżym powietrzu w mieście.
Pomysł nasadzenia 2016 drzew znajdziemy na liście projektów dużych. Jego koszt wyceniony został na równy milion złotych.
Wszystkie komentarze