Młody kierowca nie opanował pojazdu i z dużą prędkością uderzył w ogrodzenie w podzielonogórskich Płotach. Może mówić o dużym szczęściu, że z wypadku wyszedł cało. Dostał za to 5 tys. zł mandatu.
- Policjanci z Zielonej Góry zatrzymali osobę, która może mieć związek z napadem na bank w Nowogrodzie Bobrzańskim. W tej chwili z udziałem zatrzymanego mężczyzny prowadzone są czynności procesowe - informuje podinsp. Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji.
Zamaskowany mężczyzna miał w ręku przedmiot przypominający pistolet. Zażądał gotówki, gdy kasjerka mu wydała pieniądze, szybko się ulotnił. Policja zorganizowała blokadę okolicznych dróg
Policjant, który postrzelił się w lubuskiej komendzie wojewódzkiej, zmarł w gorzowskim szpitalu. Miał 37 lat.
Oszuści nie mają litości, wciąż nabierają kolejne osoby. Jedną z ostatnich ofiar jest 68-letni mieszkaniec Zielonej Góry. Myślał, że rozmawia z doradcami finansowymi, a padł ofiarą bezwzględnych przestępców.
19-letni mieszkaniec Świebodzina woził po mieście swoich dwóch kolegów. Co w tym dziwnego? Nastolatkowie siedzili w bagażniku, a dla zabawy wystawiali nogi na zewnątrz.
Do tragicznego zdarzenia miało dojść w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie przy ul. Kwiatowej z samego rana w poniedziałek, 15 maja. Jeden z policjantów prawdopodobnie postrzelił się w głowę.
Zielonogórzanka dała się namówić na transakcje giełdowe. Zanim się zorientowała, że ma do czynienia z przestępcami, ci wypłacili z jej konta wszystkie pieniądze.
Zatrzymany przez policjantów 18-latek z Iłowej zwykle kradł w sklepach kosmetyki i alkohol, tym razem połasił się na skarbonkę z datkami dla chorej dziewczynki. W środku było 2 tys. zł.
Niemieckie służby zdecydowały, by przebadać wszystkich pasażerów jadących polskim autobusem, który uległ wczoraj wypadkowi na niemieckiej autostradzie. Po nocy spędzonej w szpitalach większość osób wróciła do swoich rodzinnych domów w Lubuskiem. Jak wygląda bilans poszkodowanych?
Kilkudziesięciu rannych, w tym młode osoby, to skutki wypadku, w którym uczestniczył polski autokar, jadący ze Świecka do Berlina. Wjechały w niego dwie ciężarówki. - Ciężko ranne zostały osoby dorosłe - podaje Mateusz Sławek z lubuskiej komendy.
Medycy sądowi wskazali, że ciało 13-latki miało wiele ran kłutych. Podobnie jej ojca. Śledczy na razie nie wskazują, kto był zabójcą ojca i córki.
Tym razem ofiarą oszustwa padł nie senior, tylko 40-latek z Zielonej Góry. Uwierzył w bajeczkę "pracownika banku" i stracił 150 tys. zł.
39-letni zielonogórzanin miał oblać łatwopalną substancją towar w magazynie, a potem go podpalić. Chciał, by cała Castorama stanęła w płomieniach. Mężczyzna jest w rękach policji, a sąd podjął decyzję o tymczasowym areszcie na trzy miesiące.
Trzy lata więzienia grożą 26-letniej zielonogórzance, która spowodowała wypadek na głównej ulicy Zielonej Góry. Kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa motocykliście, który w wyniku upadku złamał nogę.
Prokuratorzy poznali już wstępne wyniki sekcji zwłok, ale nie będą ich upubliczniać. - Czekamy na szczegółowe ustalenia. Musimy wykluczyć kilka scenariuszy - mówi prokurator Łukasz Wojtasik. W sobotę ciała 41-letniego ojca i jego 13-letniej córki znaleziono pod Wschową.
Zielonogórzanin z włamań do przyczep kempingowych zrobił sobie całkiem niezłe źródło dochodu. Łupy spieniężał m.in. w lombardach. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Mężczyzna z młodą kobietą niszczyli nagrobki, rozbijali wazony i znicze na miejskim cmentarzu w Zielonej Górze. Straty to kilka tysięcy złotych. Dlaczego to robili? - Tłumaczyli, że wyładowywali swoja frustrację - donosi policja.
W czwartek śledczy poznają wyniki sekcji zwłok ciał, które znaleziono w sobotę na polnej drodze pod Wschową. Z nieoficjalnych ustaleń "Wyborczej" wynika, że to prawdopodobnie ojciec zabił córkę, a potem popełnił samobójstwo.
Peri właśnie ukończył specjalistyczne szkolenie, jest psem patrolowo-tropiącym. Pomaga funkcjonariuszom w powiecie międzyrzeckim.
Na samochód ze zwłokami kobiety i mężczyzny pod Wschową natknął się przypadkowy przechodzień. - To zdarzenie o charakterze kryminalnym - mówi rzecznik lubuskiej policji
Śmiertelny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 281, między zielonogórską Łężycą a miejscowością Wysokie. Kobieta, która kierowała osobowym oplem, zginęła na miejscu. Jej samochód z nieznanych przyczyn wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewo.
Policja w Słubicach potwierdza, że 14-latka wróciła do domu cała i zdrowa. Nie podaje więcej szczegółów. O zaginięciu dziewczyny informowały media w całej Polsce.
Kiedy ofiary oszustów połkną haczyk, z reguły jest już za późno i oszczędności życia wędrują w ręce np. fałszywych policjantów. Nie daj się nabrać na zmyśloną historię. Nigdy nie przekazuj swoich pieniędzy.
Policjanci ze Słubic szukają 14-letniej Sandry już piątą dobę. Mama dziewczynki podejrzewa, że nastolatka mogła spotkać obcokrajowca, który wywiózł ją do Niemiec. "Córeczko, daj znak życia, nie śpimy, nie jemy, umieramy ze strachu o Ciebie" - napisała w sieci. Telefon dziewczynki przestał być aktywny trzy godziny po wyjściu z domu.
Ten wieczór nie skończył się dobrze dla 46-letniego mieszkańca gminy Sulęcin. Myślami był już pewnie w domu, gdzie mógłby dalej pić alkohol. Noc spędził jednak w celi. Grozi mu pięć lat więzienia.
Zielonogórscy policjanci przyznają, że rocznie przejmują kilka kilogramów narkotyków, dlatego mogą mówić o "złotym strzale". 34-letni zielonogórzanin miał w mieszkaniu pół kilograma amfetaminy, marihuany i tabletek ecstasy.
Sandra Palarczyk w piątek o godz. 16 wyszła z domu, do tej pory nie nawiązała kontaktu z najbliższymi. Policjanci ze Słubic prowadzą poszukiwania nastolatki.
Kryminalni z gorzowskiej komendy zatrzymali 20-letniego mężczyznę, który odebrał od seniora z naszego miasta ponad 40 tys. zł. Pokrzywdzony uwierzył w historię o fałszywych banknotach. Podejrzanemu przedstawiono zarzut oszustwa, w jego sprawie sąd zdecydował o tymczasowym areszcie.
Mają ogromną wiedzą, znają kazusy i bardzo trudno ich zagiąć. Nie warto więc negocjować, jak złapią nas na wykroczeniu. Lubuska komenda wyłoniła trzech najlepszych policjantów drogówki. Warto ich zapamiętać.
Ponad dwa promile alkoholu miał w organizmie mieszkaniec gminy Otyń, który nie chciał zatrzymać się do policyjnej kontroli. Pościg zakończył się na rondzie Władysława Kolbuszewskiego.
Zielonogórzanka miesiącami kradła w sklepach, a łup nigdy nie był większy niż 500 zł. Kobieta wierzyła, że w razie czego odpowie jedynie za wykroczenie. - Przeliczyła się - mówią zielonogórscy policjanci.
Powołanie Inspekcji Wodnej z parapolicyjnymi uprawnieniami przewidziano w projekcie ustawy o rewitalizacji Odry. Kary związane z gospodarką wodną mają sięgać nawet miliona złotych. Ministerstwo, które przygotowało projekt, nie widzi potrzeby konsultacji społecznych, za to w pracach nad ustawą brała udział m.in. KGHM Polska Miedź.
Policjanci lubuskiego oddziału CBŚ rozbili polski gang zajmujący się kradzieżami towarów z naczep tirów na terenie Niemiec. Przestępcy działali w ten sposób co najmniej 10 lat.
W wypadku zderzyły się dwie osobówki, audi i seat. Jeden z kierowców, 87-letni mężczyzna, musiał być reanimowany, zatrzymała się jego akcja serca. Do szpitala zabrało go pogotowie lotnicze.
Starszy aspirant Mariusz Wąsowicz miał 42 lata, zmarł po ciężkiej chorobie. Policjantem był od 2008 roku. Pozostawił żonę i córkę.
Tylko jeden sklep wycenił straty na blisko 10 tys. zł, ale takich drogerii w mieście może być więcej. Mężczyzna przez kilka dni wynosił ze sklepu perfumy. - Nie miałem z czego żyć - tłumaczył policjantom 42-latek, który mieszka kątem u rodziców.
Mariusz Kwiatkowski, policjant ze Świebodzina nie czekał ani chwili, jak stał, wskoczył do lodowatego stawu, by ratować tonącego mężczyznę.
W wielkanocny weekend na lubuskich drogach spotkamy więcej policyjnych patroli. Komenda wojewódzka informuje, że do pracy oddelegowano blisko 200 funkcjonariuszy.
Służby ostrzegają przed fałszywymi policjantami. Ostatnio oszuści podszywają się pod pracowników Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.